Kategorie

  • Brak kategorii

chcesz nit?

od jakiegoś czasu próbowałam dojść do tego, dlaczego tak bardzo podobają mi się modernistyczne budowle. w przypadku niektórych, konkretnych przykładów tego typu architektury, odpowiedź jest dość łatwa – wyważone proporcje, dobre detale, ład, harmonia, porządek i funkcjonalność. gorzej kiedy przychodzi mi oglądać projekty rodem z PRLu – kiedy ich realizacje ogląda się na żywo, kilkadziesiąt czy kilkanaście lat po oddaniu do użytku, raczej chce się rzygać niż zachwycać, zaś gdy widzę ich zdjęcia, robione świeżo po ukończeniu budowy, wydają mi się dość idylliczne. zwykły blok mieszkalny na czarno-białej fotografii nagle staje się ucieleśnieniem ideałów Bauhausu, odnoszę wrażenie, że pochodzi z jakiejś innej, odległej nie-rzeczywistości.

dziś odkryłam, co tak urzeka mnie w fotografiach świeżo wykończonych, PRLowskich bloków.

nie ma na nich żadnych ludzi.

czasami, gdy wracam skądś po ciemku, ale na tyle wcześnie, że w oknach bloków palą się jeszcze światła, zastanawiam się, jak to możliwe, że w jednym budynku może mieszkać ponad setka ludzi, każdy ze swoim życiem; na osiedlu jest bloków kilkanaście, łącznie prawie 20 tysięcy mieszkańców. przez moje życie przewinęła się tylko garstka z nich – sąsiedzi albo ludzie poznani w tutejszej szkole. dłuższy czas myślałam, że wszyscy jesteśmy w miarę tacy sami, równi, że nasze życia potoczą się według jednego schematu. kiedy słyszałam mądrości, iż ludzie z rodzin robotniczych zazwyczaj nie idą na studia, myślałam, że to jakiś kit. okazało się, że jednak nie. naprawdę nie sądziłam, że taka durnota, jak pochodzenie społeczne może poważnie wpływać na człowieka, ale coraz częściej zauważam, że jednak tak jest. najgorsze, że widzę to po sobie. jasne, wszystko da się pokonać, ze wszystkim można walczyć, ale po jakimś czasie się odechciewa.

1 komentarz do chcesz nit?

  • potti

    Od razu skojarzył mi się w odruchu przedmaturalnym ten termin- determinizm, to chyba o to Ci chodzi. Taka prawda.

    W życiu nie mieszkałam w bloku, wkrótce mnie to czeka- to będzie taki stan przejściowy, bo na dłuższą metę ciężko mi to sobie wyobrazić, ale jednak sama widzisz jak skonstruowana jest rzeczywistość.

    Btw, ostatnio jadąc ze szkoły do domu, stoję sobie na światłach i aż się spóźniłam na zielone, bo zagapiłam się właśnie w stojący przy ulicy blok- masa konturów w podświetlonych oknach, skojarzyło mi się z teatrem ;].

Odpowiedz potti Anuluj

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>