Kategorie

  • Brak kategorii

it doesn’t snow here, it stays pretty green

.

w poniedziałek wuef, a potem Święta i wolne. wolne = nadrabianie zaległości = zapieprz = siedzenie godzinami przed laptopem i wchłanianie ciastek, by umilić sobie pisanie o włoskich artystach renesansowych w Czechach i Austrii [które nawiasem mówiąc były wtedy jednym organizmem państwowym, rządzonym przez kajzerów. i kajzerki.], wymyślanie literatury na proseminarium i opracowywanie planów jej [...]

e?

wchodzę, a tu informacja, że można otagować bloga. no dobra. patrzę, jakie tagi zasugerował specjalny analizator treści: quot, jest, można, łaciny, śniadanie pasuje w stu procentach, ale zmieniłam na „bzdury, głupoty, masońskie spiski”.

przeprowadziłam się do nowego pokoju, w tej chwili 30% jego powierzchni zajmują kartony z rzeczami, których nie mam gdzie upchnąć. [...]