Kategorie

  • Brak kategorii

święta – live with it or leave it

niesamowite, mam wolne, czyli, krótko mówiąc, pierwsza sobota od jakiegoś czasu którą spędzam w domu, a nie szyjąc. w sumie szkoda, szyjąc może i bym się narobiła, ale bym coś zarobiła, a w domu i tak muszę robić, a nikt mi za to nie płaci. przygotowania do świąt – święconka i ja. pisanki i ja. [...]

lazy lazy lazy

przyznam otwarcie, że piszę to w zasadzie tylko dlatego, że tak potwornie nie chce mi się ruszyć tyłka sprzed komputera i chwytam się czegokolwiek, by przedłużyć czas wygodnego zasiadania na krzesełku… drugi semestr rozpoczęty, powrót do uwsteczniania się, szaleństwa, czytania o głupotach, nudy i ogólnych niewygód, takich jak wstawanie o 5:45, wychodzenie z domu przed [...]