Kategorie

  • Brak kategorii

rudolph the red nosed raindeer

święta przyszły, święta są, mijają w atmosferze wcinania ciastek [które upiekłam] i ciasta [które upiekła mama] i czytania tego i tamtego i myślenia o tym, ile mam do zrobienia na po świętach – już nawet mi się śniło, że pisałam cholerną pracę na 3. stycznia. wczoraj/dzisiaj o północy po raz pierwszy w życiu poszłam na pasterkę, bo mi się z bratem nudziło, a telewizja jak zwykle nas nie zawiodła i nie puściła niczego wybitnie ciekawego. generalnie dwadzieścia lat i parę miesięcy to wiek, kiedy większość pierwszych razów ma się za sobą, ale jakoś pasterka dziwnie mi się nigdy wcześniej nie przytrafiła. podejrzewam, że przeżycie pierwszej pasterki w kościele mojej parafii to nie jest świetny pomysł, ale, żeby szok był większy, nawet mi się podobało. odkryłam, że mamy chór, który umie śpiewać, poznałam imiona nowych księży i podczas kazania doszłam do wniosku, że to średni pomysł, żeby słuchać kazania, kiedy jest późno i trochę chce się spać, bo wstało się tego dnia o siódmej rano i spędziło dzień dość aktywnie.
enyłej, świąteczny nastrój serwuje mi jeszcze David Lanz, bo kolędy w jego wykonaniu da się słuchać, i tapeta ze świątecznego [niewyemitowanego, wrr] odcinka House M.D. na tapecie.
a propos świąt, kwestia życzeń – niektóre dostałam bardzo oryginalne [mailem kartka narysowana przez koleżankę z roku, przedstawiająca jednego z prowadzących], inne zwykłe, ale hitem było to, że rozesłałam wszystkim znajomym identyczny wierszyk, który SAMA napisałam, a za chwilę ten sam wierszyk dostała Carneramiel od naszej wspólnej znajomej, ale już bez stosownego podpisu, że to ode mnie.
jeszcze nie było sylwestra, a już mam zilion pomysłów na postanowienia na przyszły rok!

3c komentarze/y do rudolph the red nosed raindeer

Odpowiedz Ceri Anuluj

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>