Kategorie

  • Brak kategorii

anbiliwibl

niewiarygodne. wprost trudno w to uwierzyć. po około trzech i pół miesiąca totalnego syfu, sypiącego się tynku, odpadających kafelek, cieknącej wody i ogólnej niewygody można by powiedzieć, że zakończyliśmy remont łazienki, albowiem wczoraj zaistniała tam umywalka, a więc wszelkie niezbędne elementy są już na swoim miejscu [z wyjątkiem drzwiczek od 2 szafek, no ale nie można mieć wszystkiego, prawda?].

z innych dziwnych rzeczy – w piątek miałam zajęcia na popołudniu, więc z rana poszłam na spacer. w połowie zauważyłam, że pada deszcz – trudno poczuć opady atmosferyczne, kiedy się ma kapelusz na głowie. niestety kapelusz nie jest na tyle duży, by zasłonić moje buty, tak więc nie jesteśmy zachwyceni. dzisiaj też poszłam na spacer. w połowie zauważyłam, że pada śnieg. właściwie nic dziwnego, w końcu listopad; tak czy siak śnieg mi nie straszny i wybrałam się aż na pole i nad rzekę. na polu widziałam starszego pana z kosą. nie, nie był anorektycznie chudy i nie miał czarnej szaty. czy to normalne, żeby chodzić z kosą w listopadzie?

spakowałam już prezenty na Boże Narodzenie. ciekawe, kiedy w supermarketach zaczną puszczać świąteczne piosenki…

2c komentarze/y do anbiliwibl

  • pottix

    … i truć aromatem piernikowym!

    znaczy no nie żebym miała coś przeciwko.

  • juriusz

    Może nie przechodź od razu do łazienki, tylko nadal korzystaj ze zlewu w kuchni? Bo jeszcze szok luksusu Cię powali.
    A pan z kosą…były żniwa, zapił coś, potem zaklinował, no i teraz się chłodno zrobiło, to wstał i wraca do domu.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>