Kategorie

  • Brak kategorii

trippin

pogoda grozi skwarem i spalaniem, ociec oznajmia, że koło 2050 nadejdzie Ragnarok – super, super, co za różnica, jak w 2012 ma być koniec świata, a już widać jego oznaki – chociażby te mistrzostwa, co się szykują. komary mnie podgryzają i najwyraźniej nie czują przy tym wyrzutów sumienia. ja nie czuję wyrzutów, kiedy te komary zabijam nagłym PAC mej dłoni. i wszyscy są zadowoleni. w pewnym sensie.

spacer z rana. wyjazd z rana. weekend w tak zwanych górach – tych mniejszych. czyli, dokładniej mówiąc – zwiedzanie zrujnowanych zabytków, ubolewanie nad brakiem kasy na ich odrestaurowanie i próba nie załamania się, kiedy wokół tyle upadającego piękna. sztuka mnie BOLI. syndrom Stendhala to jakaś zabawa w porównaniu z tym, co czuję.

konkrety pakowania? wyjeżdżam na 4 dni. biorę ze sobą 3 książki i 2 szkicowniki. mam podłe wrażenie, że i tak mi się nie przydadzą, ale lepiej dmuchać na zimne – a nóż się rozgrzeje.

w Radiu Maryja gość specjalny opowiada o zbieraniu ślimaków. to takie fascynujące. gość specjalny okazuje się być ministrem ochrony środowiska [tudzież czegoś w ten deseń]. extra.

9c komentarze/y do trippin

Odpowiedz Deilah Anuluj

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>