Kategorie

  • Brak kategorii

kinda funny

śmieszą mnie takie dni – wstaję, biorę leki i zmywam gary, chociaż w głowie jeszcze resztki ze snu tylko, na śniadanie serek danio [cholera, 200 kalorii, o 50 za dużo] a później w pokoju patrzę na resztki dnia wczorajszego – a, szablon, a, bluzka, a, farby; to do roboty. pierwsza warstwa farby nałożona, cholera, jak [...]

luk

słonko świeci, Ceri każdego dnia chadza wysyłać tony paczek do klienteli, a życie sprawia wrażenie normalnego.

robię porządki w pokoju. z szafy z książkami w końcu zniknęło pół zawartości. z szafy z ciuchami podobnie. jeżeli dalej będzie mi szło tak dobrze, to może w końcu zacznę mieć porządek w pokoju – taki prawdziwy. rany, fajnie [...]

fri

jako że od paru dni jestem przeziębiona i nie mogę wychodzić z domu, wczoraj postanowiłam zmierzyć się ze śmiertelnym niebezpieczeństwem, które związane jest z pokonywaniem ogromnych przeszkód utrudniających zrobienie porządku w szafie z ciuchami. po dziesięciu minutach prowadzenia wykopalisk na jednej z półek poczułam się jak człowieczek z ‚Krzyku’ Muncha. po dwudziestu minutach zaczęło mi [...]

pojawiasz się i znikasz

jako że ja i Carneramiel mieszkamy po dwóch stronach osiedla i dzieli nas około 10 minut pieszo, i studiujemy na różnych wydziałach, i godziny nam nie pasują, i jeździmy różnymi autobusami, to widujemy się średnio raz na tydzień. tydzień, który właśnie mija, okazjonalnie zaserwował nam dwa spotkania, tj. we środę Carneramiel wpadła do mnie na [...]

bęc

dwanaście godzin zajęć z rzędu na uczelni to przecież nie jest nic dziwnego. nie wiedzieć, jakie się będzie miało zajęcia, bo zapisy jeszcze nie są zakończone, to też zwykła sprawa. ładnie się tam bawimy. inaczej życie byłoby zbyt nudne.

jest dobrze/jest źle. trochę brakuje mi czasu, żeby się głębiej nad tym zastanowić, więc tylko patrzę [...]