Kategorie

  • Brak kategorii

49

kolejne przeziębienie dopadło mnie z nienacka – może picie cocacoli z lodem w grudniu to nie jest jakiś genialny pomysł. od środy, kiedy to święty Mikołaj podarował mi katar, czuję się jak zombie – z nagłymi, rwącymi bólami w obrębie całej głowy, z bólem zatok, bólem zębów [pochodzącym właśnie od bólu zatok], bólem gardła i zatkanym prawym uchem, dzięki czemu słyszę jakieś 40% gorzej, niż zazwyczaj. tymczasem kolejny weekend upłynął mi na niczym, od poniedziałku kolejne walki wręcz ze światem usystematyzowanym i diabelnie precyzyjnym, która to precyzja nie potrafi wejść mi w krew. myślę zbyt chaotycznie jak na ścisłowca; zresztą zawsze wiedziałam, że nim nie jestem, tak samo jak nie jestem humanistą. naprawdę trudno znaleźć sobie miejsce w usystematyzowanym świecie.

nie myślę o żadnej dalekiej przyszłości, tylko czekam, aż sama do mnie przyjdzie. istnieje dla mnie tylko przeszłość w granicach do pół godziny temu i przyszłość w kategorii ‚najwyżej jutro’. pojutrzem po co się zajmować, skoro mam jutro na głowie ? czasami układam sobie ewentualne plany na to, co będę robić, jeżeli dostanie mi się osiem miesięcy wolnego [która to perspektywa wydaje mi się z każdym dniem coraz bliższa]. pewnie czytać książki, bo to przecież w życiu najważniejsze. dla mnie.

a teraz refleksja na temat współczesnego malarstwa – kto potrafi wymienić, powiedzmy, pięciu polskich aktualnie tworzących malarzy ? a pięciu ze świata [i nie chodzi mi o nazwiska typu Boris Valleyo czy Luis Royo] ? takich znanych ? naprawdę znanych ?
nie jest sztuką zamalować płótno na dwa kolory i doprawić do tego wyciskającą łzy wzruszenia [i śmiechu w oczach szyderców] historyjkę…
kiedyś ludzie znali nazwiska malarzy.

7c komentarze/y do 49

  • sel

    kiedyś. dzisiaj poziom degradacji odnośnie kultury/sztuki i ludzkiego nieobeznania obrazuje wiele prostych scenek rodzajowych z gatunku tych, kiedy ty wspominasz coś o Monecie, a ktoś odpowiada „nie, nie mam drobnych”.

    8 miesięcy? czy ty planujesz zajść w ciążę? :P

  • Ceri

    oszalałaś ? :| straszyć mnie tak z rana…

    8 miesięcy wolnego jeżeli nie zaliczę semestru przecież.

  • sans-titre

    smutne, smutne smutne… qźwa właśnie chciałam Ci coś napisać a pani bibliotekarka łaskawie mnie wyrzuca z internetu,pa

  • juriusz

    Co do wiedzy i zainteresowania ludzi sztuką to i tak żyjemy w całkiem niezłych czasach. 100 lat temu chłop nie umiał czytać, dziś analfabetów (podobno) nie mamy.

    Z drugiej strony: wobec tak niesamowitej i nieskrępowanej dostępności wiedzy grzechem jest nie czytać/oglądać/słuchać/kontemplować, a większość osób dramatycznie wszystko olewa, lub chwyta co przyniesie mainstream i choćby siłą wciskać to nie wezmą. Przypomina mi się jak z kolegą autem jechałem, włączyłem TOK FM, debata o Iraku, a on mi zmienił stację po trzech minutach, bo muzyki długo nie było. Albo ostatnio dowiedziałem się, że to kompromitacja, że nie widziałem jeszcze nowego Bonda. I nieważne, że zamiast tego widziałem kilka innych filmów, bo o nich sobie normalnie z (prawie) nikim nie pogadam. Już nawet specjalnie się nie dziwiłem gdy dziewczę, UJ, 5 rok studiów, spytało mnie kto to Jelinek i wyraziła zdumienie, że to kobieta, a do tego Nobel i to 2 lata temu.

    Chciałem zrobić pokaz filmu i połączyć to z dyskusją, to ludzie powiedzieli, że niekoniecznie. Zdarza mi się prawie błagać ludzi żeby niektóre rzeczy oglądnęli. Do czytania nie namawiam, nie ma po co.

    Z drugiej strony jednak: 100 lat temu to bym zapierdalał z pługiem po okolicy. Teraz przynajmniej kto chce może sobie poszerzać horyzonty.

    Jeszcze co do studiów: ja cierpiałem okrutnie na moich pierwszych i po świętach Bożego Narodzenia mnie już tam nie zobaczyli, bo nie mogłem wytrzymać. W domu się bardzo ucieszyli, do dziś czasem temat się pojawia, ale jednak mi wybaczono. Z perspektywy czasu: to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu, chociaż nie powiem, że gdy ją podejmowałem to byłem spokojny. Jednak każdemu doradzam: lepiej mieć rok w plecy niż 5 lat katorgi. Chociaż nie wiem jak bardzo źle Ci na tej matematyce, bo idealnych studiów, gdzie chodzi się z uśmiechem na ustach 100% czasu nie ma (chociaż amerykanistyka jest bliska ideałowi, jednak nie odnoszę wrażenia by Cię to interesowało).

    Rany, ale elaborat wyszedł

  • Ceri

    amerykanistyka raczej mnie nie pociąga, zresztą we wrocławiu nie ma chyba czegoś takiego, a studia w innym mieście odpadają z powodów finansowych.

    tak naprawdę to wcale nie mam ochoty studiować, i to jest straszne.

    znajomość kultury jest raczej smętna wśród ogółu ludzi, chociaż z drugiej strony sama raczej nie ruszam ani ambitnej literatury, ani ambitnego kina – chociaż przynajmniej staram się czytać recenzje żeby wiedzieć, o co mniej więcej chodzi ;).
    ale smuci mnie, jak dla kogoś nie ma różnicy między Van Goghiem a Picassem.

  • diffuser

    [tak, tak, potti oczywiście]

    tej, tak mi się przypomniała twoja niedawna/dawna obsesja seksualna na punkcie wokalisty kredek a napatoczyła mi się ostatnio przed łoczy jego młodsza, atrakcyjniejsza i ogólnie better wersja- gerard way, jak zapatrujesz się w kwestii tej?:P

  • ceri

    obsesja seksualna to przesada ;). a wokalista my chemical romance wygląda moim zdaniem żenująco, zresztą sam zespół mi niezbyt podchodzi poza kawałkiem ‚the ghost of you’ ;).

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>