Kategorie

  • Brak kategorii

queue

od poniedziałku do piątku z wyłączeniem środy rano 45 minut w autobusie, po południu przeróżnie, zależy od autobusu. poranne korki i tłumy ludzi w środkach transportu publicznego są nie do zniesienia – żeby wysiąść z autobusu często trzeba po drodze dokonać zamachu na życia współpasażerów. witamy we Wrocławiu, który komunikacyjnie chyba nigdy nie był aż tak nieprzyjazny własnym mieszkańcom [i przyjezdnym. w ogóle to chyba 90% studentów UWr jest spoza wro, z tego co się z rozmów wychwytuje ;)], ale to dla lepszej sprawy o nazwie ‚przecież w końcu trzeba te ulice wyremontować, nie ?’. bo może i bruk z czasów trzeciej rzeszy jest trwały, ale niezbyt dobrze się po nim jeździ…

i co by tu jeszcze ? jesień jest piękna, cudna i wspaniała, a byłaby jeszcze wspanialsza, gdyby nie dopadała mnie co roku jesienno-zimowa depresja i nie miałabym ochoty 24435 razy na dzień strzelić sobie w łeb albo wziąć i zniknąć. trochę mi pomaga czytanie książek, trochę mi pomaga kupowanie różnych niepotrzebnych rzeczy [ciuchy, książki, zawalacze półek] i myśl o nadciągającym święcie zmarłych [i halloween, czy też samhain, jak kto woli]. mam nadzieję, że nie będzie lało, jak już te cmentarze obejść będzie trzeba. mam nadzieję, że będzie na tyle chłodno, że będę mogła przyodziać płaszcz zimowy. i kapelusz, no w końcu po coś go kupiłam.

dobra. myślę bez sensu. na wykładach rysuję małe wkurzone ludziki albo małe zirytowane czarownice [z miotłą]. na ćwiczeniach zazwyczaj się załamuję. nie zaliczyłam pierwszego koła z algebry liniowej. prawdopodobnie nie zaliczyłam też kartkówki ze wstępu do matematyki, ale z tego jeszcze nie ma wyników, więc to tylko przeczucie. i wolę nie zastanawiać się, czy zaliczyłam koło z analizy. wszystko jest proste, tylko w praktyce wszystko okazuje się być cholernie skomplikowane.

ale jeszcze mam czas, może będzie lepiej.

3c komentarze/y do queue

  • juriusz

    słyszałem legendy o remontach we Wrocławiu, ale to co zobaczyłem mnie po prostu zabiło – czy jest tam jakaś ulica w centrum, która nie jest rozwalona? Ja rozumiem, że jak już skończą to będzie lepiej, ale na rany Chrystusa, przecież nie da się przejść, o przejechaniu nawet nie mówiąc. O mało nie zaliczyłem lądowania w studzience kanalizacyjnej, bo się przesunęła dykta ją zakrywająca. Współczuje wam wracać po pijaku nocą, w moim wypadku śmierć murowana

  • potti

    jakoś ciężko mi z siebie wykrzesać empatię z powodu tej matmy, ech, jestem emocjonalnie upośledzona ;P

    ja tam codziennie rano jeszczę do szkoł zapyziałym autobusem, tylko jednym zresztą, a podróż trwa jakieś 10 minut więc żyję. jakoś.

    jesień jest słodka. i kochana. dopóty, dopóki nie zorientuję się, że jest zimno, włosy mi fruwają we wszystkie strony i przemoczyłam buty. no.

  • sans-titre

    z deszczem i przemokłymi trampkami nigdy nie mogłam wytrzymać…
    śmieszne, że zarówno ty i Ola napisałyście mi o Iwonce prawie w tym samym czasie, jakby to była jakaś niesamowicie ważna informacja. nie odwiedzę jej, przykro mi… :]

    uwaga, uwaga, już niedługo napiszę nową notkę;) tzn. ona już jest tylko nie mam kiedy jej wrzucić.. a jak już jestem na Necie to nie mam tej dyskietki ze sobą, a całej notki, sorry, ale nie znam na pamięć, poza tym mało z niej można wywnioskować, że to niby „co u mnie słychać” i „jak leci”.
    ps) będę robić parapetówę gdzie ś za tydzień lub 2, zaproszę:) pzdr:*

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>