Kategorie

  • Brak kategorii

i’m too pretty to do math

spotkania organizacyjne kierunku matematyka, czyli trochę śmiesznie i trochę strasznie. z ciekawszych rzeczy to dowiedziałam się, że my, czyli ludzie, którzy chcą studiować math, są solą tej ziemi, albowiem teraz to wszyscy chcą studiować filozofię, dziennikarstwo i inne tego typu rzeczy, a później te filozofy [filozofy, dokładnie tak to zostało powiedziane !] i dziennikarze będą [...]

aye

2 dni z bratem za kierownicą i rodzicami obok, czyli wypad do miasta Łodzi, które zrobiło na mnie mniej więcej takie wrażenie jak Petersburg na Rodionie Romanowiczu Raskolnikowie; doprawdy niezmiernie zdziwiona jestem, że jeszcze nikt nie nakręcił tam współczesnej wersji ‚zbrodni i kary’ Dostojewskiego – przecież to miasto na bank pcha ludzi w ciemne otchłanie [...]

argh

kiedy jechałam autobusem linii 122 kryptonim ‚wycieczkowy’, słuchałam stylizowanego-na-średniowieczny folku spod nazwy Angels of Venice, gapiłam się przez okna na przejazdy kolejowe, chodniki i zieleninę, doznałam nagłego olśnienia… i zrozumiałam, o co chodzi w systemie dwójkowym. pomyślałam sobie, że taki sukces z samego południa, to chyba dobry znak.

później nie kupiłam książki, która powinna być [...]

here and back again

tak, mimo, iż w domu zasiadywam już od piątku wieczór, to jakoś czas trudno było odnaleźć, by cokolwiek napisać o minionym wyjeździe, bo a to na pocztę lecieć, a to zaległe porządki w domu zrobić [nikt mnie o ich robienie nie prosił, ale tak jakoś wyszło], a to posprawdzać to i tamto w sieci [np. [...]