Kategorie

  • Brak kategorii

sunny

humorowo normalnie, bez większych wzlotów czy upadków, jakoś tak po równi, aczkolwiek zauważam, że coraz więcej rzeczy mnie dobija. na przykład to, że jakiś geniusz wpadł na pomysł budowania autostrady przez park narodowy, chociaż wyszłoby taniej i zdrowiej poprowadzić ją obok. jedyne, co ten kraj ma do zaoferowania, to resztki zabytków i przyroda – skoro przyrodę już niszczymy, kiedy zaczniemy wyburzać zabytki ? jeżeli zaczniemy to wyburzanie od warszawy, to chętnie pomogę…

[tu można kliknąć i się podpisać, jeżeli los kilku cholernie niespotykanych rodzajów storczyków i wielu zwierzątek cię obchodzi]

a tak poza tym to bywa zabawnie. składanie papirów na uniwerku potoczyło się o wiele szybciej, niż myślałam, chociaż, oczywiście, idealnie nie było. najpierw trudne okazało się odnalezienie wejścia do instytutu matematycznego, a później pan, co stał przy wejściu, do złej sali pokierował nas, no i trzeba było innej sali szukać. jak już żeśmy [tzn. wiadomo, ja i Carneramiel] ją odnalazły [tylko 2 piętra wyżej od wcześniejszej sali], to Carneramiel dokonała wejścia roku, za które powinna dostać coś w rodzaju oscara – stanęła w drzwiach i chciała machnąć moją teczką, że to tutaj, ale przypadkiem teczka wypadła jej z ręki i lotem ślizgowym oraz z głośnym PLASK wylądowała wewnątrz. na szczęście zamiast uroczych pań po 60tce papiery odbierał jakiś pan i nawet ni słowem nie wspomniał o incydencie z teczką, jedynie zabrał moje podanie oraz dowód wpłaty na kwotę 170zł 0gr [ździerstwo].
kolejnym punktem radosnej wycieczki był oddalony nieco wydział ochrony środowiska. budynek jak budynek, w środku ładne patio z ładną rzeźbą, ale cholernie wysokie piętra, jak na stare budynki przystało. najpierw wskrobałyśmy się na drugie piętro. później dowiedziałyśmy się, że papiery tylko i wyłącznie w podpisanej kartonowej teczce [na matematyce nawet foliowej koszulki nie chcieli]. zeskrobanie się na parter. kupienie teczki za złotówkę. znowu skrobanie się na drugie piętro… w każdym razie Carneramiel w końcu zdołała dokonać wszelkich formalności i złożyła swe szanowne podanie, więc mogłyśmy wyruszyć dalej.
kolejnym punktem programu miał być kościół uniwersytecki ['o ja cieee, otwarty jest, no chooodź, tam jest ładnie w środku' - to moje słowa mniej więcej. 'co tam ładnie, tam jest zimno !' - to mniej więcej słowa Carneramiel. wiadomo, dzień był upalny]. no i był – przez jakieś 30 sekund i z przedsionka, bo dalej stał jakiś młodzian i żądał kasy za wstęp, a jakkolwiek kościół uniwersytecki wart oglądania jest, to z pewnością jest dużo innych miejsc także wartych oglądania i na dodatek za darmo. wyszłyśmy z Domu Bożego i poszłyśmy szukać wydziału etnologii.
o wydziale etnologii wiedziałam tylko tyle, że jest gdzieś na ulicy Szewskiej. problem w tym, że na tej ulicy znajduje się około 4 lub 5 budynków należących do UWr, i na żadnym nie pisało, że instytut etnologii. po dwukrotnym przejściu ulicy i zapytaniu pani na jakiejś portiernii okazało się, że to oczywiście w tym budynku, o którym napoczątku stwierdziłyśmy, że to na pewno nie tu. po wejściu do środka, podknięciu się o próg i ujrzeniu, że wszyscy mają te cholerne kartonowe teczki, przeszłyśmy się jeszcze do pobliskiego czegoś w rodzaju papierniczego w celu zakupu teczki. po dokonaniu inwestycji na kwotę jeden złoty wróciłysmy spowrotem do instytutu etno i odkryłyśmy, że do zapisów jest jakaś kolejka, na szczęście niezbyt długa i idzie dość szybko. akurat udało mi się przepakować swoje śmiecie do teczki i podpisać ją, kiedy miałam wejść do środka. weszłam i w progu usłyszałam – ‚teczki nie trzeba.’
w każdym razie i tutaj odniosłam sukces, tzn. udało mi się podanie złożyć.

a teraz – podsumowanie, statystyki UWr na rok poprzedni. ilość osób na miejsce na kierunku matematyka – 1,6. ilość osób na miejsce na kierunku etnologia – 13,8. gdybym wcześniej o tym wiedziała, na pewno bym tych 85zł na etnologię nie wydawała.

7c komentarze/y do sunny

  • Carneramiel

    nie dodalas ze mily pan na wydziale matmy zaczal sie troche smiac z mojego efektownego wejscia:)a i jeszcze ostrzezenie:jak ktos bedzie skladal papiery na UWr w budynku nr 48(m.in. etnologia) niech uwaza na ten prawie nie widoczny stopien, bo mozna sobie nogi polamac:)

  • potti

    szanować cie nie będę przez tę matmę, a nawiązująć do poprzedniej notki, gratuluję. i takie tam. obyś satysfakcjonujący kieurnek studyów wybrała.

  • sans-titre

    nie żebym tu nie zaglądała, ale czasem ciężko mi jest skomentować notkę, którą czytałam przez cały mój bezpłatny kwadrans na bibliotecznym/mediatecznym internecie;P
    też zabuliłam tyle kasyyyy.. się w pale nie mieści. ale

  • sans

    w przyrodzie nic nie ginie ;P

  • potti

    co jest nie tak z zabytkami warszawy? :]

  • Ceri

    albo są badziewne, albo wcale ich nie ma, albo zostały wybudowane po wojnie ;) tylko park łazienkowski jest fajny w miare ;)

  • potti

    a ja to w ogóle wrażenie mam, że dbający o wizerunek warszawy chcieliby, żeby za najważniejsze ‚zabytki’ uważane były westin i plaza ;P kto by tam się przejmował paroma ruderami sprzed kilkuset lat?;]

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>