Kategorie

  • Brak kategorii

4/6

przedwczoraj ustny angielski, wczoraj matematyka. ustny był prosty, ale mimo to wśród większości zdających wzbudził lęk niemalże paniczny i kilo stresu. matematyka podstawowa była wyjątkowo prosta, ale co z tego, skoro zrobiłam błędy w stylu 3:4=4/3 … rozszerzenie było bardziej kosmiczne – zrobiłam ze 3-4 zadania w całości.

and now for something completely different…

zapewne każdy słyszał już o germańskim zespole tokio hotel, ale może nie każdy wie, że fanki tegoż zespołu maniakalnie zakładają blogi, na których piszą opowiadania o ich wielkiej miłości z wokalistą/bratem wokalisty germańskich kindermetali. generalnie schemat opowiadań jest prosty: główna bohaterka, z reguły 14-15letnia, wyjeżdża z rodzicami w wyniku dziwnych okoliczności do niemiec, zwłaszcza do magdeburga. tam pierwszego dnia pobytu kompletnie przypadkowo spotyka wokalistę/brata wokalisty; spotkanie najczęściej polega na tym, że wspomniany osobnik ją potrącił, zapytał o godzinę, pomógł jej odnaleźć drogę do domu etc. po odprowadzeniu bohaterki do domu [ten motyw pojawia się ZAWSZE] prosi ją o jej numer telefonu. w nocy bohaterka dostaje kilogram smsów od sławnego kindermetala na temat tego że ciągle o niej myśli i czy spotkaliby się jutro. w dalszych dniach opowiadania [zazwyczaj koło 3-5 dnia] wyznają sobie nawzajem miłość, jednakże nie mogą żyć sobie sielsko anielsko, albowiem:

a) na główną bohaterkę napadają okrutne fanki zespołu [zazwyczaj scena pojawiania się fanek brzmi '... ale nagle pojawiły się fanki i zaczęły piszczeć', z naciskiem na piszczenie, które ZAWSZE towarzyszy fankom] i robią jej takie kuku, że dziewczyna ląduje w lokalnym krankenhausie i chce zrezygnować ze znajomości z lawerbojem, czego jednak nie robi ze względu na wielką miłość ponad podziałami;
b) lawerboj przypadkiem idzie do wyra z jakąś przyjaciółką/nieprzyjaciółką głównej bohaterki i później musi tłumaczyć, że on nie chciał i to był przypadek;
c) dziewcze się odkochuje i zakochuje w bracie swego lawerboja;
d) w przypadku dziewcząt o tendencjach mroczno-gotyckich [w tym przypadku ukochanym jest wokalista] wszyscy cierpią i podcinają sobie żyły na nadgarstkach tudzież piją na umór.

najciekawsze jest to, że główne bohaterki opowiadań [czyli na 99% alter ego autorek] kładą nacisk na to, że one nie są takie jak fanki, które pojawiają się, piszczą i chcą autografów, a swoich lawerbojów kochają nie dlatego, że są sławni, tylko tak jakoś po prostu. zaś lawerboje kochają główne bohaterki z powodu tego, że one nie są jak piszczące fanki. oczywiście na każdym kroku główne bohaterki napotykają wrogość piszczących fanek ['znowu się jakoś dziwnie patrzyły' etc.].
kolejnym ciekawym zjawiskiem jest język, w którym pisane są opowiadania, czyli, co oczywiste – język polski w odmianie czatowo-młodzieżowo-kulowo-różowej. bohaterowie mówią do siebie ‚siema’, ‚nara’, ‚cze’, ‚nio’ i jakoś nikogo nie dziwi, że niemcy też używają polskiego slangu. oczywiście nie ma co wymagać, by kwestie niemców były w ich ojczystym języku, ale sądzę, że przynajmniej mogliby czasami wrzucać jakieś germańskie przekleństwa czy inne ekspresyjne wyrazy.
no i na koniec zadziwiająca jest znajomość świata wśród autorek opowiadań, zwłaszcza wiedza dotycząca używek wszelakich. w jednym opowiadaniu pojawiło się na jakiejś imprezie dziewczę w wieku koło 15 lat, które się upiło. jej dobre koleżanki próbowały ją zabrać do domu, ale dziewczę twierdziło, że jest trzeźwe. padło pytanie ‚a ile wypiłaś ?’. odpowiedź brzmiała ‚aaa z 10 piw’. wydaje mi się, że komentarz generalnie jest zbędny, ale jeżeli nie jest, to powiem tyle – większość dziewczyn, które znam, trzeba by zbierać z podłogi po 4-5 piwach.
kolejnym ciekawym zjawiskiem jeżeli chodzi o używki w opowiadaniach są tajemnicze narkotyki, które używają fanki, by zwabić swoich idoli w celu jawnogrzeszenia. w jednym z opowiadań pojawiło się nawet badanie krwi w celu sprawdzenia, czy brat wokalisty nie okłamuje swojej ukochanej, że nie wiedział co robi. wydruk z badania krwi wyglądał mniej więcej tak [pisane z pamięci, możliwe drobne przekłamania]:
‚alkohol – 0
narkotyki – nieznany narkotyk powodujący halucynacje wzrokowe. osobie pod jego wpływem wydaje się, że widzi osobę, którą kocha.’
gratuluję analizy nieznanego narkotyku, może ktoś zna jego nieznaną nazwę ?

chociaż generalnie warstwa treściowa opowiadań ociera się o harlequiny, to jest jakaś dobra strona tej grafomanii – przynajmniej ktoś ćwiczy pisanie. dobrze by było, gdyby jednak ćwiczyli je w wordzie – on przynajmniej poprawia błędy ortograficzne.
druga dobra strona tej twórczości jest sensowna jedynie przy osadzeniu jej w kontekst niemalże historyczny. otóż kiedy mając 11-12 lat [wieki temu] kupowałam tandetne pisemka dla nastolatek, marzenia fanek różnych osobistości [wówczas najczęściej leonardo di caprio, brad pitt i cały zespół backstreet boys] były niemalże identyczne. i identyczne są także rojenia fanek daniela radcliffe [odtwórca harrego pottera], które swego czasu miałam okazję przeczytać na forum filmwebu; a to generalnie oznacza, że marzenia nastolatek są ponadczasowe i się nie zmieniają. no i, na sam koniec – sądzę, że rodzice małych pisarek też mogliby ich opowiadania poczytać, żeby stracić resztki złudzeń, że 14letnie dziewczynki nie myślą o sprawach ‚tylko dla dorosłych’ …

8c komentarze/y do 4/6

  • potti

    zapomniałaś dodać, że fanki tokio hotela nienawidzą bloga27 ;] bo tokio hotel jest hardkorowy, a blog27 ‚mają się odwalić od ich kochanego billa!’ ;]

    w ogóle pociesznie się te dwa pseudozespoły dobrały, nie?;]

    a nastoletni wiek to straszny wiek, patrząc z zewnątrz powiedzmy ;] traci się wiarę w ludzi ;P.

  • potti x2

    e, widziałaś co ty ostatnio w xiędze gości masz? :]

  • Ceri

    widziałam, nie chce mi sie wywalać ;)

    blog 27 słyszałam ze dwa razy. i cieszę się, że tylko tyle :|.
    a tokio hotel to może 2 kawałki znam, i gdyby wywalić głos wokalisty i język niemiecki, to nawet mogłoby być fajne ;).

  • potti

    no ja tam wolę tokio hotela [ o ile słowo 'wolę' jest tu na miejscu] łod bloga zjecydowanie.. ale jednak na stronie bloga nałogowo czytam komentarze fanek bloga ;] nie no one tam nawet piszą [te fanki znaczy] teksty w stylu: tolu, alu, mam chłopaka 2 lata starszego, on mnie w czasie lekcji wyciąga na korytarz i całuje, czy to już jest molestowanie seksualne?

    blog27 przypomina: na głupotę nie ma lekarstwa.

  • Ceri

    że jak ? chłopak ją molestuje ? ;)

    to widzę, że rubryka z listami w bravo ma teraz konkurencję… ;)

  • potti

    no właśnie zapytywała blogerki, czy to, że jak on ją prosi z lekcji na chwile, a na korytarzu całuje, to czy to jest molestowanie ;PP

    bravo się trzyma, głównie dzięki zadziwiającej liczbie okładek and plakatów z tokio boyami ;P

  • sans-titre

    to znaczyło: bez komentarza… ;P

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>