Kategorie

  • Brak kategorii

2/6

matura jest nudna. najpierw pojawiają się fałszywe wieści, że trzeba być na miejscu godzinę przed nią, później trzeba czekać tą godzinę, zanudzając się na śmierć. gdyby chociaż jakieś stresy, to rozumiem, ale w przypadku moim [i Carneramiel - chyba za długo się znamy, skoro bezwiednie obie się niestresujemy] sztresu nie było. oczywiście trwała wymiana przecieków, które i tak się nie sprawdziły, niektórzy jeszcze cośtam powtarzali, co zdawało mi się nieco paranoiczne. w sali zanim jeszcze zdążyłam skończyć kodowanie własnej pracy [te kody to jakaś paranoja] już dobiegł mnie głos, że wypracowanie jest z ‚chłopów’. prawie padłam z wrażenia, bo to jedna z tych niewielu lektur, których nie przeczytałam i na dodatek była na próbnej, ale szybki rzut okiem na tematy wypracowań wyjaśnił, że jest jeszcze charakterystyka makbeta, czyli raczej rzecz lekka łatwa i przyjemna. czytanie ze zrozumieniem dotyczyło patryjotyzmu i nacyjonalyzmu. w sumie pisanie skończyłam jakieś 15 min przed czasem, więc do części rozszerzonej zostało… 45 minut. 45 minut nudy i wymiany, co się gdzie napisało/zaznaczyło. oczywiście okazało się, że Carneramiel pisała ten sam temat, co ja [my się chyba naprawdę za długo znamy], natomiast znaczna większość maturzystów wybrała temat o chłopach, co było dla mnie drastycznym zaskoczeniem, bo zdawało mi się, że większość tej książki nawet nie miała w rękach, no ale cóż, może za to mieli dobre opracowania. na rozszerzeniu tematy były boskie – jeden o wojnie [m. białoszewski i a. świrszczyńska albo jakoś tak], drugi o facecie, którego wiewiórka odwiodła od samobójstwa [j. iwaszkiewicz]. padło na temat pierwszy, chociaż był nudniejszy od drugiego, ale za to więcej mogłam o nim napisać – chociaż pewnie większość i tak niezgodna z kluczem.

bonusem tego dnia było spotkanie rano w autobusie M [znajoma z czasów gimnazjum, kiedyś dość często chyba o niej pisałam], pogadanie z nią [właściwie bardziej jakieś zbiorowe śmichy-hihy niż rozmowa :|] i obserwacja, jak prawie zapomniała wysiąść na swoim przystanku.

na maturę z angielskiego uczyłam się oglądając monty pythona i przez 15 minut przeglądając książkę do wyżej wymienionego przedmiotu. ze względu na to, że matura z języka obcego jest podzielona na 3 części – podstawa + 2 x rozszerzenie – to za każdym razem pojawiała się przerwa półgodzinna, a jeżeli wyszło się wcześniej, to i dłuższa. przerwy w zasadzie były najgorszą częścią matury, bo były nudne. podczas standardowych wymian odpowiedzi okazało się, że było kilka wersji testu, tzn odpowiedzi były w nich w różnej kolejności zapisane – więc ci, którzy ściągali, mają bardzo nikłe szanse na to, że zdadzą. z tego powodu na korytarzu rozległ się jakiś dramatyczny płacz, bo ktoś z innej klasy wszystko ściągnął. pech, chociaż zastanawiam się, jak można zdawać podstawę z anglika nie umiejąc rozwiązać samemu nawet jednego zadania. z kolei rozszerzenie wydawało mi się o niebo prostsze niż na próbnej, pomijając jedynie wypracowanie, które pewnie poszło mi marnie, bo jakoś nigdy nie ćwiczyłam długich wypowiedzi pisemnych w żadnym obcym języku, a, niestety, nie było szans pisać opowiadania, więc wybrałam rozprawkę o tym, że teraz ludzie się hajtają po 30tce.

podsumowując: największą wadą matury jest to, że 1) przerwy są długie i nudne; 2) lektor z płyty dołączonej do matury z anglika [no, to słuchanie ze zrozumieniem] gada, jakby miał kluchy w gębie i nie umiał szerzej swojej jamy ustnej rozewrzeć; 3) na rozszerzeniu ma się ogromną chęć pójścia spać; 4) długo trwa; 5) każdy inaczej interpretuje zalecenia CKE dotyczące niewnoszenia do sali telefonów komórkowych, toreb, ołówków etc.

jeszcze 4 egzaminy i wakacje.

3c komentarze/y do 2/6

  • Kookey

    Jak to; nie było nerwów?Mój Boże,jak babkę kocham,Wy i Naczelna należycie do grupy androidów,które nie obawiają się tego,na myśl o czym ja dostaję skurczu analnego (a to jeszcze dwa lata)!).Pozazdrościć.

  • Nerv

    Temat z Chłopów to jakaś paranoja, przecież wiadomo, że nikt nie czytał :p

  • potti

    ach, matura. jak przeżyję jutro zwykły sprawdzian z chemii, to matura to dla mnie bajka.

    lektorów z płyt nie cierpię.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>