Kategorie

  • Brak kategorii

needles and pins

bla bla bla – tak możnaby podsumować tydzień, który jutro się nareszcie zakończy. na dworze śnieg, plucha i psiajucha, w domu bałagan i tak zwana normalność rodzinna, w mojej głowie dziwne myśli i dziwne pomysły [jak sądzę], na szczęście połowę nich zapominam zanim zdążę je wprowadzić w życie, hell yeah. czy ja piszę reportaż ze swojego życia ? to by była dopiero paranoja.

wszakże miętowe cuksy nie są środkiem odurzającym. chyba, że się je wciąga uchem. [cytując Raoula Duke'a z 'Fear and loathing in Las Vegas' - gdyby witamina C była nielegalna, też byśmy ją ćpali - albo jakoś tak.].

pizza na obiad. nie mam już 2 komputerów, znaczy mam, ale jeden jest 100% pure, bez systemu, bez niczego, i to właśnie on zalega w moim pokoju. zdana na łaskę brata – znowu. zdarza się.

zaraz, to ja mam w tym roku maturę ?

2c komentarze/y do needles and pins

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>