Kategorie

  • Brak kategorii

pride and prejudice

wiadomo, ferie jak ferie. albo coś mam do roboty, albo nic nie robię. w tym przypadku mam sporo do roboty i nic nie robię, czyli w zasadzie męczę się podwójnie; ale nieważne.

kiedy obudziłam się dzisiejszego pięknego dnia o 10 rano pomyślałam sobie ‚aaa, jeszcze czas, śpię dalej’. no to spałam. spałam, aż obudziłam się. szybkie zerknięcie na zegarek uświadomiło mi straszną prawdę – jest 11:27, a o 11:30 przychodzi po mnie Carneramiel. ledwo zdążyłam wbić dżinsy na tyłek, a tu – oczywiście – domofon. wpuściłam Carneramiel i kontynuowałam ubieranie/pakowanie/szykowanie; po paru minutach wybyłyśmy z domu mego, celem zaś naszym – kino.

w kinie tłumy, jakie ostatnio widziałam, gdy szłam do kina na matrixa 2. myślę se – ‚kurde, co jest, przecież dzieciaków nie przyprowadzili na dżumę i obrzydzenie chyba’. miałam rację, bo dzieciaki poszły chyba na harego albo na narnię. w każdym razie kolejka do kasy była długa i wynikła obawa, że nie zdążymy na reklamy przed filmem – ale zdążyłyśmy. reklamy były, eee, ‚tylko mje kochaj’ [z Zaplebaniowym], ‚in her szus’ [z Kamerą D.] i jakiegoś filmu z Reese Bielsząłyżką. nieważne. zdążyłam jeszcze zauważyć, że na sali są same baby i spora część po 40tce. no i zaczął się film.

[pseudorecenzja, luźne wrażenia związane z filmem, brak odpowiednich słów, by określić je.]

ach, film. cóż mogłabym o nim rzec. warstwa fabularna oczywista, bo czytałam książkę i oglądałam dwie swobodne ekranizacje; aktorzy fajni, chociaż za Keirą Knightley nie przepadam [tzn. właściwie jest mi obojętna]; z początku pan Darcy wydawał mi się jakiś taki wymoczkowaty, ale jednak idealny z niego sztywniak; Jena Malone, którą znałam z ról raczej poważnych, świetnie grała kompletny pustostan. zdjęcia w filmie przeurocze, ładne wnętrza, budynki, rekwizyty, fajna muzyka; ogólnie klimat filmu bardzo fajny, i dobrze, bo po tylu ekranizacjach nie ma już sensu stawiać na idealne odtworzenie książki, a trzeba przyciągnąć widza czymś innym.

jedyny minus, to to, że jest to film raczej dla bab – faceci pewnie zanudzą się na śmierć albo zasną, chyba że są fanami którejś aktorki.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>