Kategorie

  • Brak kategorii

after-party

hmm, zbierać się 3 dni do napisania notki o paru godzinach – to trza mieć jednak talent. studniówka była fajna, naprawdę, wbrew wszelkim obawom i tragicznym scenariuszom, które mogły się na niej ziścić. malucha, tfu, poloneza nie tańczyłam [i Carneramiel też nie tańczyła] z jakiegośtam powodu ;), za to później sobie to odbiłyśmy przy muzyce przeróżnej [oczywiście był nowy hymn polski, czyli kaczuchy, poza tym różne takie typowe, typu rosyjskocygańskiego, kankan no i muzyka współczesna troche i współczesna bardzo]. na karaoke zawodziłyśmy chyba ‚jolka, jolka’ [tekst 'czarodziejka gorzałka' i 'z autobusem arabów zdradziła go' jednak wymiata], ‚kocham cie kochanie moje’ i o pięknym panie w technikolorze [technikolor to mi się kojarzy z jednym angielskim wyrażeniem...]. większość imprezy spędziłam z Carneramiel, Alice, Beatrice i różnymi osobami z klasy A&B, które przychodziły i odchodziły. Alice była bardzo agresywna na punkcie swojego kieliszka z winem, parę razy przytulała się do jednego pana od wosu, a ten jej rzekł, żeby już więcej nie piła. Carneramiel tańczyła z jakimś studentem, który zapytał ją, czy jest zaręczona. Beatrice, jak zwykle, bawiła się ze swoim ukochanym. ja, eee, prawie straciłam jedną bransoletkę, bo kuzyn jednej dziewczyny z klasy A&B chciał sobie zabrać na pamiątkę. parę razy pożyczałam komuś podwiązkę [cholerna tradycja z tymi czerwonymi elementami odzienia]. od czasu do czasu śmigała mi gdzieś w zasięgu wzroku Zagrycha [ona miała brokat we włosach, aaa! ;)]. wytrwałyśmy z Carneramiel do około 4:45 [impreza kończyła się o 5].

a teraz – ferie !

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>