Kategorie

  • Brak kategorii

tudej

tak więc dzisiaj wszystkich świętych, na dworze pięknie i słonecznie, ja jeszcze cmentarzy obejść dziś nie zdołałam – wyruszamy tam ponoć później. już to sobie wyobrażam – zapchane autobusy, zaśmierdłe i rozsypujące tramwaje; no nic, trudno, zmarłym trzeba oddać cześć – tylko czy ich to konkretnie obchodzi ? może to tylko kiepski sposób na uspokojenie własnego sumienia, pokazanie, że coś poza naszą własną marną osobą jest istotne. taki skrywany egoizm, podchodzący pod podróbę altruizmu. bez sensu ?

w każdym razie święto, które lubiłam raczej zawsze, lubię je dalej, w końcu nie zawsze można sobie popatrzeć na zapalone świeczki. no dobra, znicze. i kwiaty jesienią. ach, no prawie bym zapomniała – wszechobecny nastrój zadumy.

gdzie ta zaduma, kiedy w telewizji puszczają bajki dla dzieci oraz komedie. ja tam ani wczoraj, ani dziś nie zadumałam się na dłużej – najwyżej nad grobami ludzi, których nie miałam szansy poznać, bo zmarli przed moim urodzeniem, albo nad grobami takich, co umarli przedwcześnie, albo chociaż mieli ciekawy napis na grobie, w stylu ‚żołnierz AK’ albo ‚zginęła/zginął w DD/MM/RR w wyniku XYZ’.

kolejne przereklamowane święto, pewnie dlatego w tym roku wystrugałam dynię na halloween, a raczej na jego pogański odpowiednik. może czasami warto byłoby wrócić do STARYCH zwyczajów, zamiast tych uproszczonych i w miarę nowych ? [może dla tych, co nieobeznani - dynie nie są zwyczajem wywodzącym się z USA].

wnioski z wczorajszego wyjazdu do rodziny:
1) odkryłam, że wujcio T. ma poglądy podobne do moich
2) mój brat podoba się sześciolatkom ;D
3) pusty dom bywa przerażający
4) śpiewające ryby bywają denerwujące.

4c komentarze/y do tudej

  • Kookey

    Dla mnie szczytem jest wyrycie na pomniku „dr.med.” przed imieniem i nazwiskiem denata.Sprawiło to mnie i mojej familii wiele uciechy.

  • KLON

    No cóż… święto jak święto:) Ja miałem akurat okazję się trochę zadumać bo byłem na zupełnie pustym cmentarzu… nikogo nie było. Oprócz mnie. I było już ciemno… gdzieś daleko jedna świeczka się świeciła a gdzieś dalej… druga. I… koniec. Było rzeczywiście pięknie:) Zapaliłem jedną przy kaplicy cmentarnej, za wszystkich moich bardziej lub mniej bliskich ludzi. Też nie lubię tego święta w Polsce… kiedy wszyscy zwracają uwagę na to kto lepiej wygląda i kto piękniej ubrany. Kto komu jaki grób zrobił. Tutaj panuje straszna mania jakaś jeśli chodzi o przyozdabianie grobów. Nie cierpię tego maniactwa… cierpnie mi skóra jak miałbym się na to patrzeć… :/

  • Nef

    Święto jak święto. „W naszych czasach” wszystko zalatuje komerchą. Ale przecież są ludzie, którzy naprawdę przeżywają te dni i nie patrzą na tegoroczne trendy w modzie ubierania grobów (!) Nie można uogólniać.
    Pozdrawiam.

  • ykim

    jak czasami mam fatalny nastrój, jade sobie na grębałów. ogromna nekropolia, pętla na wzgórzach krzesławickich, a najbardziej klimatu dodaje panorama śp. kombinatu hutniczego, a na jego tle tysiące grobów. warto tam pojechać, najlepiej blisko zachodu słońca. i oczywiście jak najdalej od 1 listopada. wtedy o spokoju i zadumie nie może być mowy.

    jesli chodzi o pogrzeby, miałem okazję ostatnio sporo pomyśleć na ten temat, napisałem nawet opowiadanie na ten temat (w sporym stopniu zmyślone): http://www.digart.pl/details.php?id=237769
    – na digarcie jest jako .pdf.

    pozdrowienia

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>