Kategorie

  • Brak kategorii

frustrejszyn

1) moi sąsiedzi, bodajże ci z dołu, od tygodnia wiercą dziury w ścianach. o ile wcześniej remontowali łazienkę [świadczyły o tym dźwięki typu kucie tynku, odpadanie kafelków itp.], teraz chyba wybijają nowe okno – bo co do cholery można wiercić przez tydzień i całymi dniami ?! dostaję od tego cholery i mam wielką ochotę przejść się do nich z siekierą i wrzasnąć ‚here’s Ceri !’.

2) od 2 tygodni boli mnie głowa, niefajnie.

3) od 2 dni boli mnie lewa noga, niefajnie.

4) obejrzałam na kompie potężną dawkę filmowego kiczu w postaci:
- jesus christ vampire hunter [jezus ma kolczyki w uszach i kopie wampiry żeby ochronić przed nimi grupę lesbijek]
- dracula 3000 [obejrzałam do połowy, bo to było tak głupie, że nawet nie śmieszne]
- pride and prejudice w wersji współczesnej [no może nie kicz, chwilami było śmieszne, ale mimo wszystko...]

więcej grzechów nie pamiętam.

5) od 5 dni nie działa mi gadu-gadu, nie pomagają nawet reinstalki. w sumie nie jest mi z tym tak źle.

6) czuję się stara [i brzydka] – kiedy chodziłam do gimnazjum i chciałam kogoś zaszokować, wystarczyło, że pomalowałam na czarno paznokcie. teraz musiałabym pomalować na czarno całą twarz ;).

7) film ‚królestwo niebieskie’ jest niewart poświęcania na niego 2,5 h z życiorysu. główny bohater nosi spodnie o kroju dżinsów [a akcja toczy się w XII wieku], poza tym padają odkrywcze teksty w stylu ‚jesteś synem swego ojca’. z filmu najbardziej podobała mi się postać Salahadina [po naszemu pisali, że to Saladyn], czyli szefa muzułmańskiego wojska.

8) przytłacza mnie ilość spraw do zrobienia, zwłaszcza, kiedy dochodzi do nich konieczność wyrobienia karty w bibliotece – co wiąże się z koniecznością ROZMAWIANIA z bibliotekarkami.

9) smutno mi tak kiedy wstaje dzień

10) wkurwia mnie sytuacja polityczna naszego pięknego kraju, a zwłaszcza wkurwia mnie to, że cokolwiek nie zrobi nasz prezydent, to go wszyscy krytykują, a ZWŁASZCZA dziennikarze, którzy gadają takie gupoty, że szkoda ich słuchać.

11) oglądam telewizję przez godzinę dziennie – bo tyle trwa odcinek ‚przystanku alaska’. reszta telewizji jest żałosna.

4c komentarze/y do frustrejszyn

  • sushi-bar

    Przystanek Alaska niestety leci w takich godzinach, że mnie w domu nie ma :| A szkoda bo z chęcią bym go sobie odświeżył.

    Pocieszam Cię, że moi sąsiedzi mają już chyba wszyscy marmurowe posadzki i złote ściany bo jak żyję na tym świecie, to na okrągło coś remontują i to oczywiście weekendami, kiedy człowiek chciałby mieć święty spokój. Nie dziwię się, że niedaleko castoramę otworzyli…

  • juriusz

    w temacie sąsiadów i wiercenia to polecam „Nic śmiesznego” („przyjdą kumple z wiertłami udarowymi,będziemy wiercić”)

  • sel

    współczesna duma i uprzedzenie jest marna, bo…?

    bo nie ma colina firtha, tak właśnie!!

  • Ceri

    nerv – moi sąsiedzi wiercili wczoraj o godzinie 22giej ;|

    juriusz – tia, niektórzy sąsiedzi to muszą mieć ciekawe przeżycia z wiertłami ;)

    potti – koleś co grał darcy’ego był praktycznie tak ekspresyjny jak colin, ale niestety był od niego sporo brzydszy ;|

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>