Kategorie

  • Brak kategorii

recenzyja

‚Upiór w Operze’ – recenzyja.

[Po pierwsze zbulwersował mnie fakt, że nie dali reklam przed filmem. Co oni sobie wyobrażają ?! Przecież ja chodzę do kina oglądać reklamy !]

film opowiada o panience, co ją próbuje uwieść koleś w masce na twarzy, ale ona woli jakiegoś lalusiowatego frajera hrabiego. przynajmniej tak to wygląda. w międzyczasie dowiadujemy się kim jest koleś w masce i dlaczego jest czubkiem. dużo muzyki i śpiewania. mało dialogów, a jak są, to śpiewane z reguły. właściwie to to jest bardziej o muzyce niż o tamtej panience.

najlepsza scena: początek filmu, jak kolesie wieszają żyrandol…

najgorsza scena: na cmentarzu – śnieg sypie a panienka spaceruje w zwiewnej, wydekoltowanej sukience i szyfonowym szalu. później dołącza do niej koleś w koszuli. chore.

najgorsza muzyka: motyw przewodni w jednej scenie zyskał podkład muzyki pop w latach 80′. CHORE. co to, popowa opera ? :/
[sam motyw przewodni jest kul.]

najfajniejsza rola: Carlotta, spiewaczka :> [grana przez taką co grała w buntowniku z wyboru - Minnie Driver]

najgłupsza rola: bo ja wiem, może Raoul.

niewypał: głos upiora – zbyt melodyjny; niektóre piosenki [arie ?] – za długieee…

podsumowując: jak ktoś nie lubi śpiewania, to niech se to podaruje. jeżeli jakiś facet koniecznie MUSI na to iść, to mu przekażcie, że główna bohaterka jest ładna a na sali kinowej są prawie same baby.

film jest kul. muzyka jest kul. kostiumy są kul. wystrój wnętrz jest kul.

ogółem – QL.

5c komentarze/y do recenzyja

  • plonace-zyrafiatko

    Nie bylo reklam?? W ktorym to kinie bylo, to zaczne tam chodzic! Bo zawsze chodze na ostatnie seanse i przez te reklamy nigdy nie moge zdazyc na nocny autobus do domu…

  • potti

    mnie zawlekli szkolnie na aleksandra i stwierdzam, że to właśnie reklamy ratowały cały ee prestiż tegoż przedsięwzięcia i powstrzymały mnie przed tym, żeby sobie po pierwszych 10 minutach wyjść z kina.

  • Kookey

    Jezu,bez reklam?Ja muszę obejrzeć reklamę Danone przed seansem!
    Oj,to już wiem,że nie pójdę,bo jedyny musical czy też jakakolwiek forma śpiewana,to „Hair”.A że tematyka zgoła inna,to faktycznie daruję sobie indeed.

  • juriusz

    miałem się zamiar wybrać, ale jak bez reklam to chyba nie warto. Pragnę jednak zaznaczyć, że taka jest natura musicali, że w nich śpiewają :)

  • Kookey łons egen.

    W mordę gajowego,naturalnie,być miało:”Jedyny musical lub forma śpiewana,KTÓRĄ DZIERŻĘ,to „Hair”".Sorry Winetou.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>