Kategorie

  • Brak kategorii

all i want for christmas is me

przedwczoraj, to jest w sobotę:

polibuda była męcząca. jedna panna, co siedziała obok nas [z klasy Alice&Beatrice] z nudów napisała traktat o ciągłości. głosił on, że ciągłość jest ciągła, a życie też jest ciągłe, więc jest funkcją ciągłą. ponieważ życie jest ciągłe i jest jak papier do …, to papier toaletowy też jest ciągły, a ciągłość papieru toaletowego oznaczamy wzorem f(x)=rolka.
w drodze powrotnej nieco chyba za głośno i zbyt nachalnie prowadziliśmy dyskusję na temat profesora G i tworzyliśmy bujne fantazje erotyczne na jego temat. aż dziwne, że nas z tego autobusu nie wywalili – może kierowca i pasażerowie też chcieli sobie posłuchać ? niewyżyte zboczeńce.
poszłam też do biblioteki i capnęłam 2 książki pratchetta, z których jedną [równoumagicznienie] przeczytałam jeszcze w sobotę – co to jest, te 230 stron. wieczorem zdarzyło mi się pić gin z jakimś czymś gazowanym, co miało smakować cytryną, a wyszło w sumie razem na lekko sfermentowany sok gravefrutowy z gazem w środku. no i co z tego, skoro dalej trzeźwa byłam.

wczoraj, to jest w niedzielę:

wstałam rano, czyli o dziesiątej. zjadłam śniadanie. rzuciłam się na książkę następną [ruchome obrazki]. a co, jak ją skończe czytać, to zawsze mam jeszcze nieznośną lekkość bytu [to już nie pratchetta, w razie gdyby ktoś był mało światowy ;P]. później miałam przerwę na klan urwisów w telewizji – film który w czasie dzieciakostwa swego uwielbiałam. później, eee, obiad miałam ? a później to na pewno spać poszłam, a jak wstałam to czytałam książke, czy też może rzuciłam sie na komp [którego używam ostatnio zdecydowanie mniej niż zwykle - coś jest ze mną nie tak :|]. na szóstą poszłam do kościoła. w tej samej ławce, osobę dalej, usiadła M. skończyło się na cześciach, bo przecież w kościele nie wypada gadać. jak wróciłam, to, uwaga, czytałam książkę. no kto by się spodziewał takiej odmiany. poszłam spać już dzisiaj, bo o pierwszej w nocy.

dzisiaj, to jest w mikołajki:

wstałam rano, czyli o szóstej trzydzieści. skandal. zjadłam śniadanie, bo musiałam. spakowałam się do szkoły, bo wypadało. ubrałam się, bo by mi było zimno. trzeba było się przebrać za coś związanego ze świętami, to przebrałam się za… opłatek wigilijny. po dworze maszerowałam w czapce śniętego mikołaja z dzwoneczkiem przy pomponie. drugi dzwonek miałam na szyi, więc w pewnych chwilach myślałam, że zwariuję.
w szkole, eee, sama nie wiem. mieliśmy znajomości w mikołajkowej komisji szkolnej [w jednej komisji, co przyjmowała ciasta i inne pierdoły, była Alice, a w komisji oficjalnej, szkolnej, była nasza wychowawczyni...], więc klasa nasza zdobyła trzecie miejsce w całości mikołajkowych zmagań. ciekawe tylko, za co.
wszyscy byli dziś wściekli na przewodniczącą, bo, co tu dużo ukrywać, po pierwsze: nie grzeszy rozumem&inteligencją; po drugie: olała sprawy mikołajek, więc o wszystkim dowiedzieliśmy się dopiero w piątek… nieważne z resztą.
na historii nam pan psor powiedział, że kolor czerwonobiały na mikołajowych przebraniach to nic innego jak wymysł pewnego sponsora, który zrobił przyjęcie świąteczne i wystawił mikołajów w biało-czerwonych wdziankach. sponsorem tym była… cocacola [my only love and true destiny - nie ma to jak pić odrdzewiacz] !
Alice była dziś przebrana za diablicę. do twarzy jej było. Beatrice była świętym mikołajem [transwestytą]. właściwie to dużo było mikołajów o płci, której być nie powinni. nie żebym kogoś dyskryminowała… najlepszy był mikołaj w czarnym t-shircie z odwróconym pentagramem, łańcuchem przy spodniach, w glanach, nieskończonej ilości pieszczoch na rękach, obrożą z TAKIMI KOLCAMI i paroma innymi fajnymi rzeczami. Carneramiel i Ilo mu zdjęcia robiły ciągle.

jutro, czyli skrócone lekcje:

mam pięć lekcji. pięć lekcji po pół godziny. idę na ósmą pięć, kończę o jedenastej chyba. to mówi samo za siebie.

3c komentarze/y do all i want for christmas is me

  • Anonim

    hrehrehre ]:>
    po I, to Iwonka (wow!z dużej litery napisałam jej imię:O) nie ma KOMPLETNIE NIC wspólnego z inteligencją:/, ale to tak dla niewtajemniczonych na przyszłość;P
    po II,to przydałaby mi się jakaś ksywka:]
    poIII,KTO NIE WIDZIAŁ SZATANOMIKOŁAJA-NIECH ŻAŁUJE,pokaże uwentualnie zdjęcia,hehehe he-5 złoty;p
    poIV, szanuj zielone złe ogórki, bo jak niee to..to.. to z kopa! O!
    poV,to nie lubiem siem wpisywać piersza na blogah: AVE667

  • Carneramiel

    nie martw sie juz my ci wymyslimy jakies pseudo jutro:)

  • Ceri

    nadal mam ochotę na ogórki konserwowe :( kupcie mi słoik na święta ;)

    Ilono moja jedyna, po co ci pseudo ? jak chcesz to możesz się nazywać Herfjottur [z przegłosem na o] :P

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>