Kategorie

  • Brak kategorii

fiuturyzmem się zajmuję

i tak sobie żyję spokojnie, utrudniając życie dylematami w stylu ‚co ja do cholery mam dzisiaj ubrać’ i ‚czy jechać po szkole do miasta’, a żeby mi nie było jeszcze zbyt wesoło, mam dodatkowe rozważania na temat ‚puścić metalike i dostać zgniłym pomidorem, czy puścić tekno i ogłuchnąć’…

radiowęzeł przedstawia się tak, że jakieś panienki rozkazują nam puszczać to, co podoba się im, a inni ludzie mówią, że puszczamy fajną muzykę. master of papets okazało się za mocne dla wylasowanych mózgów pussowatych dziewczynek [i pomyśleć, że miałam zamiar puścić tam kredki z filcu], babilońskie dziwki zbyt głębokie a śmierdzi szczawiem zbyt oklepane. hey jakoś przetrzymali nie rzucając w nas kredą ani kulkami z papieru. panterę i rage against the machine przeżyli…

moja klasa ma małą wyobraźnię i nie potrafi w bajkę o miśku co udawał odyńca i jadł kurczaka wpleść inkwizycji.

bo nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji…

3c komentarze/y do fiuturyzmem się zajmuję

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>