Kategorie

  • Brak kategorii

dosyć poważnie

oczy mi łzawią i bolą mnie strasznie, co zapewnie wynikiem nienoszenia okularów jest. tydzień mija ślamazarnie, w piątek mamy przesłuchanie do radiowęzła, ale nie wiem, czy wiecie, że radiowęzeł to nie tylko muzyka. więc ciekawe, co ?

bywa różnie. na majzie okazuje się, że wszyscy mamy pamięć dziurawą jak ser szwajcarski – i cóż, zdarza się. na fizyce w zasadzie tak samo. na historii jest o tyle ciekawie, że w lekcji na klasę, która liczy osób trzydzieści trzy, udział w lekcji bierze osób siedem – z czego sześć skupione jest w pierwszych trzech ławkach przy oknie, a ta siódma wręcz przeciwnie, okupuje miejsce przy ścianie. na biologii rozważamy, czy gdyby odciąć człowiekowi głowę, to nadal miałby odruch podskakiwania nogi jak się go w kolano puknie, i nie wiedzieć czemu nie znajdujemy chętnych do przeprowadzenia tego eksperymentu.

ale w zasadzie to jest niczym w porównaniu z tym, co spotkało nas dzisiaj.

owszem, zdarza się, że w gimnazjum lekcje polskiego prowadzą praktykanci. zdarza się też, że pan praktykant [o którym słowami dwoma wspomniałam tu] podziękuje ojcu swojego syna, a dopiero na widok zdziwionych min słuchaczy dopowie, że chodzi o syna chrzestnego. zdarzy się, że spotka się pana praktykanta na mieście, na osiedlu, w autobusie.

gorzej, jeżeli zdarzy się, że się go spotka w liceum [które przecież jest w całkiem innej części miasta], bo przyszedł doktorat zaliczyć.

wiadomość o zjawieniu się pana praktykanta obeszła wszystkich ludzi którzy w gimnazjum mym byłym bywali z prędkością światła, nawet ludzie, których pan praktykant osobiście nie uczył dowiedzieli się o tym. i podczas gdy pan stał przy pokoju nauczycielskim, ja w korytarzu obok wraz z panną Carneramiel wznosiłam okrzyki rozpaczy.

dialog z dzisiaj czy wczoraj, nie pamiętam, w każdym razie miejsce akcji to sala nr 47, dwie pierwsze ławki pod oknem, w pierwszej Ewa i Ilo, w drugiej ja i Carneramiel:

I(lo): Chcę umrzeć.
C(eri): A tu nagle sie okaże że reinkarnacja jest…
I: Hmm… Jak myślicie, kim byłyście w poprzednim wcieleniu ?
C: Elżbietą Batory.
E(wa): Ja byłam Batmanem.
C: Acha, jasne…
E: No co, nie wierzycie mi ?
I: No wierzymy, oczywiście, że wierzymy…

2c komentarze/y do dosyć poważnie

  • Kookey

    Praktykanci rządzą,to jedyne,co mogę powiedzieć.
    Bardzo łatwo się ich wykańcza psychicznie (chowa ściekające krwią ręce) ;).

  • potti

    o tak, praktykanci są kul. w zeszłym roku dobijałam psychiczno- fizycznie dwóch takich, i wesoło jest do dziś.
    z tym, że jeden wybył na szczury polować, a drugi ma zamiar do krakowa uciekać na studia informatyczne, na inną uczelnię.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>