Kategorie

  • Brak kategorii

heh


w tym kraju tak ponuro
że aż przeraża mnie
normalnych już wybito
a nienormalnym źle

jesień idzie, jest to fuckt niezaprzeczalny i jak najbardziej prawdziwy. prawdziwe i równie niezaprzeczalne jest też to, że ludziom, niestety, na mózgi coś pada, że niby z braku słońca, ale to bzdura pewnie, bo słońca to my mamy od cholery i ciut, ale w każdym bądź razie nagle wszyscy odczuwają permanentną samotność, znudzenie, zniechęcenie życiem czy jak kto to sobie nazwie, a pan psycholog zrobiłby mądrą minę, poprawił okulary na nosie i rzekł z powagą godną napoleona bonaparte, że to się fachowo zwie depresją jesienno-zimową.

tak tak. żałosne jest to, że coś tak drobnego i banalnego jak pogoda i zmiany pór roku wpływają na nasz umysł i nadszarpnięte zdrowie psychiczne, i kij z tym, że sobie mówimy, że jesteśmy silni wytrzymali fajni i kul – tu nawet bycie stajli nic nie pomaga – człowiek ma wpisane w życiorys, że jak leje deszcz dłużej niż pare dni, to łapie doła jak stąd do księżyca i uważa, że wszystkie problemy świata skupiają się na nim.

nasz stan emocjonalny potęguje jeszcze czynnik zwany potocznie powrotem-do-szkoły, na który nigdy nie potrafimy się prawidłowo przygotować, chociaż byśmy całe wakacje wkuwali książkę do fizyki a do chemii znalibyśmy nawet wspak i po rusku – nie pomaga nic, chyba, że ktoś wcina nałogowo prozac i nawet na pogrzebie jest uśmiechnięty od ucha do ucha.

więc cieszmy się, jesień już za 16 dni.

9c komentarze/y do heh

  • Nerv

    Jak dla mnie to już jest jesień :p

  • selene

    jesień jest okej. nie ta słoneczna itp., bo to takie przeterminowane lato. fajna jest bura i ponura jesień, jak na moje gusta.

    poza tym plasticzki się wtedy nieco okrywają i nie widać różowych bluzek z napisem ‚italia’. tylko różowe kurtki :]. ale to i tak lepiej.

  • majin_

    no właśnie, jesień to jest to :D Lepsze filmy w kinach, lepsze filmy w tv, więcej kasiory i wogóle (mam urodziny w paź) :D

  • potti

    jak dla mnie każda pora roku bywa fajna gdy się ma na nią ochotę, wykluczając okres marzec- maj. tj. marzec i kwiecień. fuj fuj fuj.

  • Ceri

    każda pora roku jest fajna jak sie zaczyna, a w połowie jej trwania już mamy jej dość

  • juriusz

    jesien to jeszcze 1/2 boedy, bo mozna pić po parkach, czy spać na ławkach, ale w zimie to różnie z tym bywa, choć zasadniczo też się da.
    Do 1 października nawet nie zauważę, że jest jesień, a potem znowu na zajęcia i to dopiero bedzie depresja, nie tyle jesienna, a naukowa

  • Kookey

    Może i dostanę laczkiem w oko za te słowa,ale ja tam jesień lubię,a za zimę to już dałabym się pokrajać.Nie znosze gorąca.Wiosna to dla mnie 3/4 biedy,ale za wynalezienie lata powinni zamykać.
    Prozac dobra rzecz w obliczu chemii,której mam dwa tygodni.To co,zakupić ci fiolkę,czy od razu trzy wiadra ;)?

  • potti

    ceri, do reszty pór roku pasuje, ale ta właśnie wczesna wiosna to deprecha jest fuj. nienawidzę.

  • Ceri

    juriuszu – w zimie w okresie gwiazdkowym supermarkety są otwarte do 24, więc zawsze można się przespać między regałem z meblami a porcelaną, ewentualnie w toalecie ;)

    kookey – zima jest okej, tylko że w autobusach jest wtedy zimno a stojąc na przystanku można zamarznąć ;) a prozaku ja nie moge brać bo wchodzi w interakcje z moimi lekami hehe

    potti – wczesna wiosna jest ok bo wtedy są pogańskie święta ;P

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>