Kategorie

  • Brak kategorii

śpiewaj razem z nami

z dni poprzednich: w piątek ominęła mnie kartkówka z historii, bo poszłam na wykład o teorii ewolucji – nudy. w sobotę poszłam sama-nie-wiem-po-co do mediateki, posłuchać jak Mg mówi, że nazywa się Mg i jest nałogową alkoholiczką. nie mówiła i było strasznie nudno, na dodatek za każdym razem, gdy przechodziłam przez bramki, to cholerne ustrojstwo [...]

autumn

pierwszy dzień jesieni zaowocował tym, że przyodziałam płaszcz zimowy i miast do szkoły, wyruszyłam na podbój instytutu górnictwa politechniki wrocławskiej, który to mieści się w budynku K-3 przy ulicy jakiejśtam. nieważne z resztą. wcześniej zalukałam do tego, co po komunizmie zostało, a nazywa się obecznie domem handlowym podwale [a kiedyś społem, bo za późno wstołem], [...]

music has the right to children

chmury fosforyzują w świetle księżyca, a ja lubię widzieć księżyc przez okno, nawet nie musi być w pełni. rano jest strasznie zimno, więc nie mam wyboru, muszę wstać i się ubrać, a skoro to już robię, to muszę też pójść do szkoły…

kiedy wiatr zawodzi za oknem, przypomina mi się, jak w filmie ‚czekolada’ główna [...]

dziś są moje urodziiinyyy

otrzymano z okazji 17 rocznicy swego przyjścia na świat:

1. Pidżama Porno – Styropian 2. róża kolor czerwony 3. Miłosne Perypetie cz. 1 [mój komiks narysowany w 6 klasie podstawówki, który panna Carneramiel kolorowała od 4 lat...] 4. pluszowy Garfield do kluczy [beka jak mu się naciśnie na brzuch :|] 5. róża kolor pomarańczowy ? [...]

rapuj razem z nami

teraz jestem monotematyczna, bo radiowęzeł, chcąc czy nie chcąc, głowę mi zaprząta, zastanawiam się często, co puszczać, kiedy puszczać i jak zrobić, żeby wszyscy byli hepi – co przecież jest niemożliwe, bo zawsze znajdzie się ktoś, komu się muzyka nie spodoba. nie podoba się głównie ludziom z cyklu krok-w-kolanach oraz umc-umc-umc. o ile umc-umc-umc mogę [...]

fiuturyzmem się zajmuję

i tak sobie żyję spokojnie, utrudniając życie dylematami w stylu ‚co ja do cholery mam dzisiaj ubrać’ i ‚czy jechać po szkole do miasta’, a żeby mi nie było jeszcze zbyt wesoło, mam dodatkowe rozważania na temat ‚puścić metalike i dostać zgniłym pomidorem, czy puścić tekno i ogłuchnąć’…

radiowęzeł przedstawia się tak, że jakieś panienki [...]

tired tired tired

dzień wczorajszy rozpoczął się lekką załamką na rozszerzeniu z wiedzy o kulturze, gdy pani Pszczółka zapuściła nam [grupie, która wczoraj liczyła 6 osób, a tydzień temu trzy] filmów sztuk dwie o architekturze, sztuce i stylu [właściwie to to były filmy o wszystkim po trochu], w każdym razie w jednym z nich, gdy mowa była o [...]

dosyć poważnie

oczy mi łzawią i bolą mnie strasznie, co zapewnie wynikiem nienoszenia okularów jest. tydzień mija ślamazarnie, w piątek mamy przesłuchanie do radiowęzła, ale nie wiem, czy wiecie, że radiowęzeł to nie tylko muzyka. więc ciekawe, co ?

bywa różnie. na majzie okazuje się, że wszyscy mamy pamięć dziurawą jak ser szwajcarski – i cóż, zdarza [...]

heh

w tym kraju tak ponuro że aż przeraża mnie normalnych już wybito a nienormalnym źle

jesień idzie, jest to fuckt niezaprzeczalny i jak najbardziej prawdziwy. prawdziwe i równie niezaprzeczalne jest też to, że ludziom, niestety, na mózgi coś pada, że niby z braku słońca, ale to bzdura pewnie, bo słońca to my mamy od [...]

niemożność artystyczna

a ja bym sobie porysowała coś na dużym formacie, A2 najlepiej, tylko że takiego papiru to mi w domu brak, a sklejanie w grę nie wchodzi, bynajmniej nie dlatego, że jestem leniwa. na dodatek nie mam miejsca na rysowanie na takim formacie – na podłodze mam dywan, a blat biurka za mały, z kolei stół [...]