Kategorie

  • Brak kategorii

czech republic vol 2

są miejsca, gdzie koraliki trzyma się w skrzyniach, przesypuje do worków i sprzedaje na kilogramy. widziałam przez okno samochodu dom publiczny o nazwie boccaccio.

i kupiłam Ilo na urodziny kartkę z kondolencjami. z tekstem w środku. po czesku.

prawda o facetach

analiza postaci z ‚kubusia puchatka’

a ja i tak najbardziej lubię kłapouchego ;).

pepiki

w czechach jest pełno sexshopów, o ile sobie przypominam. mało sklepów muzycznych, dużo reprodukcji obrazów alphonsa muchy. nawet jest wino z jego rysunkami na etykietach. mają dobrą kapuste duszoną/zasmażaną w restauracjach. o cenach w monopolowych nie warto wspominać, bo o tym wiedzą wszyscy. ładne, stare, ale odnowione budynki. obok rudery, które ledwo trzymają się kupy.

i thought it was sunday

uśmiecham się dziwnie, podziwiając, jak wyglądałabym we włosach do ramion. ostatnio za często to rozważam, a to grozi nożyczkami. jutro jadę do czech na zakupy, ale tym razem celem nie jest skrzynka piwa, martini, malibu, pina colada, rum, gin, wódka i 3 likiery, tym razem celem są koraliki. tia, jesteśmy jak indianie, sprzedajemy wioski za [...]

something is wrong

chciałabym otworzyć sklep. swój własny, prywatny sklep, gdzieś w centrum miasta najlepiej, w bocznej uliczce koło rynku albo w przejściu garncarskim chociażby, gdzie wystrój byłby taki, jaki ja bym chciała, a sprzedawałabym ubrania, które sama bym projektowała i, prawdopodobnie, szyła. sklep z odzieżą gotycką… Carneramiel mogłaby pracować ze mną i robić za modelkę, do katalogów [...]

notka informacyjna

strony domowej nowa wersja. wroclove nowa i lepsza odsłona.

opeth

When can I take you from this place? When is the word but a sigh? When is death our lone beholder? When do we walk the final steps? When can we scream instead of whisper? When is the new beginning, the end of this sad madrigal.

łojeżu

dwa dni temu stwierdziłam, że chyba pójdę na studia na psychologię, bo mnie to po prostu interesuje.

dzisiaj przez półtorej godziny słuchałam panny Carneramiel, która żaliła się, że jej się nudzi i ma nadmiar negatywnej energii, którą musi gdzieś spożytkować. później, żeby tego było mało, przez jakieś dziesięć minut rozmawiałam przez telefon z Ilo [oczywiście [...]

nałogowiec

nic mnie tak nie uzależnia, jak potrzeba dostrzegania piękna w tym, co nas otacza, obojętnie, czy to będzie pusta szklanka, czy obraz leonarda [z tym, że puste szklanki swą prostotą bardziej do mnie przemawiają]. goethe powiedział, że każdego dnia powinno się przeczytać dobrą książkę, posłuchać wspaniałego utworu i zobaczyć piękny obraz – według mnie, miał [...]

wroclove

w niusłiku napisali, że wrocław jest jednym z trzech najbezpieczniejszych miast w polsce. może i bezpieczny, ale za to pełen naciągaczy. w przewodnikach po tymże mieście powinni pisać ‚jeżeli nie chcecie się państwo narazić na bycie zaczepionym przez dwadzieścia sześć organizacji dobroczynnych zbierających na nieistniejący dom dziecka, nie chcecie dostać kilograma ulotek szkół języków obcych, [...]