Kategorie

  • Brak kategorii

breakfast at tiffany’s

pogoda ładna. jesień idzie, bo mnie głowa boleć zaczyna. w środę do szkoły, pokazać, że przez wakacje nic a nic się nie zmieniło i nie opaliło.

wczoraj odwiedziło się jeszcze czesky film, gdzie też nic nowego, poza tym, że nam menu nie dali, bo zapomnieli chyba ;). Carneramiel mi czytała na głos swój pamiętnik.

śniło mi się, że zakładałam moją obrożę z kolcami. nie pamiętam, po co. na szczęście.

dziś jest pełnia.

2c komentarze/y do breakfast at tiffany’s

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>