Kategorie

  • Brak kategorii

błazenada

wierzcie lub nie, ale chmury o czwartej trzydzieści rano są różowofioletowe, tak jak i pół nieba, a kiedy tak te chmury obserwowałam i próbowałam sobie przypomnieć, co mi się śniło, komórka brzęczeć zaczęła i okazało się że to Ilo nie śpi o tak bestialskich porach.

sen mój z nocy dwa dni temu był o wojnie, na którą ja szłam i którą w zasadzie przygotowywałam. zdziwiło mnie bardzo, że byłam po stronie tych dobrych, i po tej stronie także byli chyba wszyscy moi znajomi, rodzina ma i księża z tutejszej parafii :|. przeciwnikami naszymi były potwory rodem z władcy pierścieni, a więc kochane nazgule, orki i tym podobne paskudztwa. obie armie ustawiły się po dwóch stronach jakiegoś wąwozu i nie wiem jak, ale miały ze sobą walczyć. w gruncie rzeczy chyba poległam w walce.

sen mój z nocy dzień temu był bzdurny-jak-cholera, mianowicie pracowałam jako policjantka :| i żeby tego było mało, ja i inni stróże prawa mieliśmy szukać jakiegoś bandyty, który to miał się w jakimś parku ukrywać, więc przydzielili mi jakiegoś gościa i poszłam z nim obstawiać bodajże park szczytnicki. po drodze okazało się, że policjant którego widzę pierwszy raz w życiu jest moim narzeczonym – i od tego czasu wszystko to za bardzo przypominało mi kapitana Marchewę i funkcjonariusz Anguę ['na glinianych nogach' - t. pratchett].

sen z nocy dnia tego jest za mgłą, pamiętam tylko, że był w nim park, morderstwo [chyba przez uduszenie], wrocławskie ulice i ja wzywana na przesłuchania.

2c komentarze/y do błazenada

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>