Kategorie

  • Brak kategorii

raz sie kradnie raz sie gubi

no bo to było tak, że przyszło piętnaście osób, później parę poszło, to wysłali sesemesa do pani wychowawczyni i ona odpisała, że możemy sobie iść do domu, i dlatego miałam dzisiaj trzy lekcje tylko. a że do domu wracać mi się nie chciało, to sama nie wiem czemu zaproponowałam żeby pojechać i odwiedzić Mt [na którego przecież zła byłam] w jego kołchozie.

i nawet udało nam się tam dojechać zaledwie dwoma tramwajami. biorąc pod uwagę, że kiedyś trasę nowy dwór – poświęcka wraz z Alice przemierzyłyśmy 4 autobusami i 4 tramwajami a można było dwoma autobusami i dwoma tramwajami, to był to doprawdy sukces. święty Sukces może nawet.

kiedy dotarłyśmy tam-gdzie-nie-dojeżdżają-pociągi [czyli do miejsca zwanego potocznie liceum ogólnokształcącym numer dwanaście], zauważyłyśmy nawet, że fontanna przed dworcem świebodzkim działa ! proszę państwa, cud po prostu, to dziadostwo, które ostatnio widziałam działające pewnie z 14 lat temu, teraz działa i ładnie wygląda !

dwunastka za to nieładnie wygląda zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz, a te kolumny w holu to chyba dla zmyły postawili. Mt się nawet zjawił, dostał od mnie, Alice i Carneramiel standardowy opierdol, a później wrócił na lekcje. wrócił, gdy nas już oprowadził po szkole swej.

w trakcie oprowadzania natknęliśmy się na jakąś na oko pięcio czy sześciolatkę, która stanęła obok Alice, spojrzała na nią i zaczęła się ni z tego, ni z owego, śmiać. no cóż, pewnie stwierdziła, że trafiła na ludzi o podobnym ilorazie inteligencji…

7c komentarze/y do raz sie kradnie raz sie gubi

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>