Kategorie

  • Brak kategorii

tralala

zaczęło się od tego, że pewnemu panu bardzo nudziło się na pracy klasowej z języka polskiego, postanowił więc przymierzyć pierścionek jednej z koleżanek. problem w tym, że owszem, pierścionek założył, ale zdjąć go nie potrafił, sprawiając radość sporej części klasy [oczywiście właścicielka pierścionka niezbyt się cieszyła z tejże głupiej sytuacji]. biedny władca pierścienia został od niego uwolniony dopiero po jakichś trzydziestu minutach. grunt, że obeszło się bez obcinania palca i rozcinania przedmiotu.

w międzyczasie pisząc wypracowanie na temat związany z pojmowaniem wsi przez ludzi renesansu porównałam chłopów z „pieśni świętojańskiej o sobótce” do młodzieży z plakatów socrealistycznych, bo przecież obie te formacje z debilnym uśmiechem na ustach szły w pole. myślę, że chyba przesadziłam z tym porównaniem. no nic, może nadrobię stylem, ortografią, interpunkcją i wywiązaniem sie z tematu ?

na matematyce, tj. na zastępstwie, panna Ewa zostawiła przypadkiem swoją komórkę obitą w obudowę z garfieldem na ławce i poszła sobie pogadać z kimś inteligentnym, a mądra Ceri, ujrzawszy, że komórka jest firmy nokia, z rozpędu zablokowała jej klawiaturę. problem w tym, że zamiast możliwości odblokowania klawiatury w ten sam sposób, pojawiał się napis „wpisz kod odblokowania”. po wypróbowaniu na spółkę z panną Carneramiel wielu możliwości [w końcu miałyśmy ich tylko z 10 miliardów !] oddałyśmy telefon pannie Ewie. i zonk, albowiem ktoś jej zmienił kod do odblokowania. aczkolwiek po długich męczarniach jakimś dziwnym trafem stary kod znów okazał się dobry.

na wuefie, gdzie 90% dziewczyn z klasy nie uczestniczyło czynnie w zajęciach [albowiem pan wuefista z którym mieliśmy zastępstwo też czynnie w lekcji nie uczestniczył, a nawet go duszą i ciałem na lekcji nie było], panna Carneramiel molestowała pannę Ilo, siedząc jej na kolanach, robiąc pajączki na rękach i nogach oraz ogólnie utrudniając jej życie w tej trudnej sytuacji, jaką było trzymanie na nogach tych dodatkowych kilogramów. postanowiłam się przyłączyć do panny Carneramiel [a co ! ja też mam sadystyczne skłonności !] i podczas gdy Ilo miała w kieszeni w dżinsach swoją komórkę a półelfka Carneramiel trzymała ją za ręce, ja ją dręczyłam i korzystając z tego, że Ilo ma w telefonie alarm wibracyjny, dzwoniłam sobie do niej.

w gruncie rzeczy fajny dzień.

1 komentarz do tralala

  • I l o n a !!!!!!grrrrrrrrrrrrrrrr:|

    To wcale nie jest śmieszne!! grrrr!!! a tego wibratora NIE ZAPOMNĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a v e Złe ogórki i mrożone kotlety

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>