Kategorie

  • Brak kategorii

brak mi słów

w tym absurdalnym kraju, groteskowo zwanym POLSKA, wszystko jest możliwe, nawet spisywanie umowy o pocztę elektroniczną, komunikator internetowy, serwer czy nawet wstęp na czat. panowie bogaci politycy w garniturach za 80 tys zł mieli chyba jakiś zbiorowy wypadek, w którego efekcie po prostu ich poj… ekhm, popierniczyło. popierniczyło ich na tyle, że nie zauważyli, ilu [...]

wrrr

[tu była piękna notka w której zachwycałam się danim z kredek. ale że nieopatrznie wcisnęłam klawisz backspace by wykasować jedną kropkę z tekstu, cofnęła mi się strona i notki nie ma. przepadła jak kamfora.]

dzień w którym grzeszą nawet anioły

ładna dziś pogoda. słońce, deszczyk, tęcza…

pierwszej lekcji dziś nie było. druga zaczęła się 25 minut później, niż powinna, bo tramwaj nawalił i pan anglista się spóźnił. dwugodzinnego polskiego później nie było, toteż w środku lekcji się wybraliśmy na rynek, gdzie sklepy pozamykane i dość pusto wszędzie, cicho wszędzie, co to będzie, co to będzie… [...]

jeju

co ja tu jeszcze robię ?

jest za 5 12, jutro wstanę o 7 rano. dziwne, kiedy jestem śpiąca, robię wszystko, żeby nie iść spać. problem w tym, że potrafię myśleć o tej porze tylko o idiotyzmach, np. szkole…

saudek jest erotomanem. howard schatz nadal przoduje w moim prywatnym rankingu najlepszych znanych mi fotografów [...]

hm

kwiatki dostałam od rodziców. różowe różyczki z różową wstążką, opakowane różowym celofanem. dla kontrastu nie stoją w różowym, tylko w niebieskim wazonie z ikei. a może już w poniedziałek dostanę nową nieróżową zabawkę o imieniu motorola c550. i wszystko to z okazji moich własnych, prywatnych, osobistych imienin !

byłam dziś w kerfurze: rozdarta między chęcią [...]

notka organizacyjna

jestem na detoksie. przewidywany powrót – Only God Knows.

hurtowo i za jednym zamachem, pisane w notatniku

15.05.2004

czuję się zbulwersowana

zacznijmy od tego, że mój ojciec mi nie ufa i sieje ferment w domu, mówiąc, że ja chodzę ze znajomymi pić. faktycznie, we wtorek piliśmy. ja herbatę miętową, półelfka Carneramiel i Alice zimną czekoladę [lub coś podobnego], panna Mg herbatę wiśniową. więcej grzechów nie pamiętam.

pojechałam dzisiaj po buty, spodnie i [...]

apokalipsa

wczoraj wampiry z rumunii na wielkim ekranie. dzisiaj wampiry z przychodni na żywo. auć, ręka mnie boli.

śpiewać każdy może

„Jezu, Roma, bij, ale nie śpiewaj !”

to na tyle jeżeli chodzi o mój talent wokalny…

tralala

zaczęło się od tego, że pewnemu panu bardzo nudziło się na pracy klasowej z języka polskiego, postanowił więc przymierzyć pierścionek jednej z koleżanek. problem w tym, że owszem, pierścionek założył, ale zdjąć go nie potrafił, sprawiając radość sporej części klasy [oczywiście właścicielka pierścionka niezbyt się cieszyła z tejże głupiej sytuacji]. biedny władca pierścienia został od [...]