Kategorie

  • Brak kategorii

ble

spanie po południu zdecydowanie mi nie służy.

klasowa wycieczka po średniowiecznym wrocławiu skończyła się marudzeniem i bólem nóg. i opieprzyła nas jedna pani przewodniczka, że jej utrudniamy pracę i że nasza koleżanka nie jest zawodowym przewodnikiem więc nie ma prawa nic mówić. na odchodne powiedzieliśmy grupie owej pani przewodniczki ‚nie słuchajcie jej, ona kłamie’ i [...]

monotonia

żebym tak mogła każdego dnia kończyć lekcje o 9:55. żebym tak każdego dnia wracała do domu pustym autobusem 126 i żebym była w domu o 10:30. i żebym każdego dnia miała na następny dzień wycieczkę po wrocławiu.

ostatnio mam dość wszystkiego, czego moge mieć dość. znudziło mi się nawet jedzenie. pewnie bym nic nie jadła, [...]

fahrstuhl

ziewanie w windzie to moja pasja.

auć auć auć

chyba przejadę się zobaczyć kto biegnie w minimaratonie wrocławskim. a nóż widelec się znajdzie ?

to niesprawiedliwe

wystarczy dostać jednego dnia plusa z polskiego, 5 ze sprawdzianu z majzy i 5 z aktywności na wuefie i już wszyscy uważają cię za kujona. dziwne.

bu

piękną notkę wczoraj napisałam. naprawdę piękną. ale się nie zapisała i nie mam zamiaru znowu jej pisać. raz, dwa, trzy – FOCH !

straszne rzeczy. na religii przez P&A napisałam ‚siostra kamera’ zamiast ‚siostra Faustyna’. i tłumaczyłam matematykę Ilo. poza tym doszłam do wniosku, że wstąpię do zakonu i zrobię sobie stygmaty cyrklem. i zostanę świętą. my name is święta Inkwizycja.

na wuefie bieganina, żal wspominać. a Ceri, sierotka Boża, zapomniała dziś włosów związać. włosy do pasa + [...]

myszą ołówka nie zastąpisz

rysowane na polskim i peo na okładce zeszytu do tego pierwszego.

rysowane na biologii podczas oglądania fascynującego filmu o rozmnażaniu wśród ludzi

jutro sprawdzian z chemii, w czwartek z historii, poza tym w międzyczasie i nie wiem kiedy rozmowa kwalifikacyjna z księdzem, co by mnie dopuścił do bierzmowania. świat jest piękny, kiedy ma się [...]

ja nie moge

nie no, już kiedyś o tym słyszałam, ale byłam pewna, że po prostu ktoś se jaja robił, puszczając takie plotki. dziś jednakże wątpliwości już nie mam. otóż będąc we wrocławskim empiku megastore i przechodząc przez dział z książkami, na półkach opatrzonych nazwą „ezoteryka” ujrzałam… biblię szatana :|. czarna okładka z białym, odwróconym pentagramem z wpisanym [...]

w odmętach codzienności

mój żołądek powiedział dziś sobie ‚Ceri nie daruję ci tej nocy’ i ni z tąd, ni z owąd postanowił sobie poboleć koło piątej nad ranem. jakoś niewiele go obchodził fakt, że za godzinę ruszam w miejsce wrogie i odległe, jakim jest szkoła.

[z resztą, ze szkoły wróciłam zawiedziona nieco. ale nieważne]

po powrocie ze szkoły [...]