Kategorie

  • Brak kategorii

i jeszcze coś

a dzisiaj to mi się śniło, że deszcz padał, a krople miały średnicę 30 cm. i ładne były, bardzo ładne. a mój tata chciał, żebym kupiła sobie zwierzątko domowe, szczura dokładniej. a ja szczura nie chciałam i kłóciłam się, dlaczego zamiast szczura nie mogę mieć czarnego kota…

uzasadnienie

nie piszę, bo nie mam o czym, a powtarzać się nie ma sensu. nic się nie dzieje, żadne reaktory atomowe nie wybuchają za oknem a po mieście nie chodzą mutanty popromienne. jutro wracam do szkoły i od razu potraktują mnie fizyką, na której pewnie sprawdzian będzie. 45 minut bólu, strachu i cierpienia.

w zasadzie nie [...]

piątkotrzynastonoc

śniła mi się szkoła, w której na lekcji fizyki wizytacja była i z tej okazji pani profesor zamiast nas straszyć sprawdzianem, uczyła nas różnych słówek w różnych językach a na końcu podała nam swój adres emailowy, w razie gdybyśmy czegoś nie zrozumieli albo jakieś mieli wątpliwości. na wuefie zamiast 6, to na boisku od siatki [...]

die die die my darling

śniło mi się dziś, że powłokę cielesną straciłam przez to, że użarła mnie krwiożerczo-mordercza wściekła ryba (która wyglądała raczej jak z kreskówki wyjęta). o dziwo zauważyła to tylko półelfka Carneramiel, której przytrafiło się to samo i tylko we dwie wiedziałyśmy, że jesteśmy duchami i zapewne mamy z tej okazji jakieś nadprzyrodzone zdolności, które podle wykorzystywałyśmy [...]

nobla dostane

napiszę pracę naukową na temat ‚zgubny wpływ miłości na zachowanie ludzi’, a wszystkie moje obserwacje będę prowadzić na pani Beatrice.

piekło

a nad wejściem do każdej szkoły na świecie widnieć powinien cytat z Dantego: „Porzućcie wszelkie nadzieje wy, którzy tu wchodzicie!”.

w zasadzie mogliby to mówić też lekarze do każdego, dopiero co urodzonego, noworodka.

deszcze niespokojne potargały sad

prześladuje mnie widmo drugiego semestru klasy pierwszej liceum. dodatkowo śniło mi się, że pokłóciłam się z wychowawczynią o to, że dała mi 2 z faków z majzy :|. przemęczenie chyba. ciągle śni mi się szkoła. ale jak ma się nie śnić, skoro mam tyle do roboty ? tzn. miałabym mniej, ale przecież nie chciało mi [...]

lorelei

a zaraz pójdę spać, chociaż wcale mi się nie chce i najchętniej poszłabym gdzieś w cholerę upewnić się, czy ziemia na pewno jest okrągła lub ewentualnie udowodnić, że jest płaska.

znowu z bólem będę musiała przestawiać się na tryb dzienny. no nic, komu w drogę, temu trampki zaj**ali.

marzenia senne

… czyli jak, rozpoczynając na zwykłym przeziębieniu, dostać się do szpitala psychiatrycznego.

otóż w snach mych rozpoczęło się wszystko w szkole, to jednak śniło mi się głęboko w najczerniejszej nocy, więc nie pamiętam, o co chodziło. później zaś było to tak, że wychodziłam ze szkoły z panną Ilo i zastanawiałyśmy się, dlaczemu panna Carneramiel do [...]

no jak trzeba sie wypowiedzieć to trzeba

pewnie już każdy wie, że zespół gorgoroth (coś mi ta nazwa przypomina ale nie pamiętam co, chyba coś z władcy pierścieni) urządził sobie cyrk w studiu krakowskiej tvp, na co organizatorzy powiedzieli, że muzycy obrazili uczucia religijne chrześcijan i zgromadzonych tam osób.

no dobra. tera ja sie wypowiem: 1) po pierwsze nigdy nie słyszałam tego [...]