Kategorie

  • Brak kategorii

man in the ocean

dzień rozpoczął się od Equlibrium. tak, wiem że to niesamowite. poszłam do kina. w filmie najbardziej podobała mi się muzyka i sceny walki :>.

a później empik i media markt. w tym drugim najpierw rzut na metal, później na soundtracki, na końcu na przeceny. na przecenach – cud. single za 3 zł. obok cud – [...]

sniff sniff

mógłby mi ktoś wyjaśnić skąd mam z rana taki wstrętnopaskudny katar ?

może go przepędze muzyką z matrixa :>.

wielka wojna

śniło mi się, że byłam jedyną przedstawicielką płci żeńskiej wśród wojsk krzyżackich i czynnie brałam udział we wszelkich bitwach ;].

mjuzik

był dół, dół minął, kiedy zobaczyłam, jak mi z całego ciała skóra schodzi. a moonspell przepędził doła doszczętnie :>.

am am

dzisiejsze śniadanie wyprowadziło mnie z równowagi. ono w sumie też straciło równowagę.

widzieliśta kiedyś bułkę z majonezem i szynką konserwową z indyka (? :|) rozpłaszczoną na własnym dywanie w towarzystwie przewróconego talerza ?

masakra. i dlatego dzisiaj moim śniadaniem został jogurt danone i szklanka kokakoli lajt.

fuck

ból rozsadza mi głowę… faaaaaaaaaaaak ;((((

zebrać myśli nie potrafię. nie chcę. nie umiem. nie mogę. jedyne słowo jakie ciśnie mi się na klawiaturę to: fuck. głowa mnie boli, przeklęta, od rana do wieczora. czuję się jak oszołom, jak świr, czubek, wariat. nie wiem, co mi jest. chyba czas iść spać, po przebudzeniu będzie normalnie.

[...]

tfu rczość

dizajn tu, dizajn tam, dizajn w środe, dizajn w sobote, nic, tylko dizajny robie. no ale cóż tu innego robić, jeżeli półelfiostwo wróci w czwartek, książki nie mam żadnej, i w ogóle ?

error

przed chwilą mój nadworny grajek imieniem winamp odmówił mi współpracy, generując jednocześnie bardzo (nie)przyjemny błąd o tym że nie ma jakiegoś tam zwrotnego polecenia open. cały urok błędu tkwił w tym, że po kliknięciu przycisku „ok”, winamp wgrywał następną piosenkę i na nowo pokazywał z dumą tenże sam błąd. i tak w kółko, aż do [...]

pytanie

gdzie się wszyscy podziali ?

oo oo :>

dnia dzisiejszego jest conajmniej dziwnofajnie. jednocześnie ponuro, uroczyście, smutno, wesoło, dziwnie, zabójczo, dobijająco, (tu jeszcze pare przysłówków). jednym słowem – ful wypas. pogoda jest piękna: deszczyk rzęzi na dworzu, niebo jest białoszare i pochmurne, wietrzyk lekki i temperatura przystępnie niska. wypadałoby gdzieś wyjść, nieprawdaż ? owszem, wypadałoby. jeno nie ma z kim. półelfka chyba jeszcze [...]