Kategorie

  • Brak kategorii

tajna misja

mam misję : zlikwidować wszystkie wiertarki świata.

później przyjdzie pora na odkurzacze.

fatal tragedy

na krzesełku siedzi leń, brzuch go boli cały dzień.

nudzi mi sie.

scenograf

Ceri nie bardzo wie, co się dzieje, bo podświadomie szuka kogoś, z kim mogłaby się pokłócić. i szuka i penetruje czaty wszystkie i ofiary znaleźć nie może. a jeżeli właściwej ofiary nie znajdzie, to prawdopodobnie pokłóci się z kimś nieodpowiednim, więc z góry przepraszam, jeżeli się z kimś pokłócę. bo ja negatywnych emocji potrzebuję, bardzo [...]

dobrze jest

a ja czuje że jest dobrze, wbrew wszelkim prognozom na dzisiejsze samopoczucie. tabletki przeciwbólowe znów popijane kokakolą i łykane w ilościach co najmniej 2 dziennie, z kartkówki z biologii 4+, z geografii mam nadzieję, że będzie najmniej 4. w słuchawkach soundtrack z K-paxa, muzyka elektroniczna co prawda, ale nastrój ma, nawet trochę smutna mi się [...]

cuś mądrego

a teraz tekścik znaleziony na innym blogu :

Przyjaciel to jest taki dziwny człowiek. Wszystko o Tobie wie w szczegółach, a mimo to bardzo Cię lubi.

:>

buu

a mojego pluszowego krukola to by trzeba było wyprać bo mu dziub coś zczerniał :P.

a pluszowy prosiak którego dostał mój brat ode mnie to nie wiem gdzie sie podziewa.

a ja kce pluszową rybe-psa : [.

buu

ała

temat przyszedł mi do głowy dokładnie wtedy, kiedy walnęłam się łokciem o kant stołu. ajem dżinies.

a w łinampie mi guns’n’roses leci z piosenką Don’t Cry.

a ostatnio w nocy gwiazdy widać na niebie i czasami księżyc w pełni.

a na moim komputerze siedzi pluszowy kruk w skali 1:6 :P.

a teraz słucham grzesia turnaua [...]

słonko

słonko sobie świeci a na podwórku biją się dzieci :>

Była sobie różowa krowa z pacanowa i ta krowa stała sobie na polu i robiła „muuuu” i chodziła po polu i wcinała trawe. i przyszedł do niej pies, naszczekał, nawarczał i poszedł. a później padał deszcz i krowa poszła sobie do obory.

jaki z tego [...]

tam

tam gdzie nie sięga horyzont… tam, gdzie słońce zachodzi i staje się czerwone, tam, gdzie niebo z jasnego błękitu przechodzi w odcienie pomarańczu… tam, gdzie nie ma nikogo, gdzie byłabym z trzema najbliższymi mi osobami… tam, gdzie panowałaby cisza, nie mącona niczym, bez śladu cywilizacji, bez hałasu, bez rozmów, tylko milczenie…

chciałabym tam być… dzisiaj… [...]

a bu

dzień pierwszy wiosny objawił się w nocy księżycem w pełni, w dzień zaś lenistwem, wieśniactwem, wstrętem i bólem głowy. w ogóle to bleeeee.