Kategorie

  • Brak kategorii

.

nadciąga moja ulubiona pora roku. po aktualnie panującej pogodzie można zresztą sądzić, że już się nieźle zadomowiła. zimno zmusza mnie do nieustającego picia herbaty, a praca sprzyja spożywaniu kawy. mam mnóstwo pomysłów, muszę się tylko zmobilizować do realizacji chociaż procenta z nich. ale mogliby zacząć grzać w kaloryferach.

hoho

magister z dwudniowym stażem.

.

we won’t have a thing
so we’ve got nothing to lose

koniec studiów nie przynosi radości, raczej smutki.

errare humanum est

promotorka ucieszyła się, że znalazła kilka błędów stylistycznych w mej pracy, bo dzięki temu wie, że nie jestem robotem.

wspaniały dzień

najpierw wielkopańska klientka z pretensjami, potem sprzedawca w aptece jakby obrażony, a następnie pani w kolejce do kasy obijająca wózek o mój zad. oburzona, bo ośmieliłam się stanąć przed nią. z jednym jogurtem.

kroniki basenowe

Panowie w przedziale wiekowym 30-40, którzy przychodzą na pływalnię we dwójkę i po każdorazowym przepłynięciu jednej długości basenu plotkują przez 5-10 minut. Czy później chwalą się niewiastom, że uprawiają sporty?

.

nevermind the words that came out of my mouth when all that I could feel was pain.

.

Somewhere like a scene from a memory
There’s a picture worth a thousand words
Eluding stares from faces before me
It hides away and will never be heard of again

zapamiętać

I am a complete failure as a person
I am guilty, I am being punished
I would like to kill myself
I used to be able to cry but now I am beyond tears
I have lost interest in other people
I can’t make decisions
I can’t eat
I can’t sleep
I can’t think
I cannot overcome my loneliness, my fear, my disgust
I am fat
I cannot write
I cannot love

(Sarah Kane)

wałcorw

i pomyśleć, że kiedyś kochałam to miasto, a teraz krew mnie zalewa na myśl o nim. nie mogę uwierzyć, że pan prezydent, który kiedyś sprawiał wrażenie człowieka inteligentnego i rozsądnego, teraz może wypowiadać takie brednie i podpisywać się pod tym własnym nazwiskiem, a na dodatek sprawiać wrażenie, jakby naprawdę wierzył w to, co mówi. komu mam dziękować za zakaz sprzedaży alkoholu w obrębie centrum między godziną 21 a 6? komu za slumsowatość większości dzielnic? to wspaniale, że wszyscy chcą udawać, że jest jakaś łączność z miastem, które istniało przed wojną, a jest teraz, ale czy to nie jest dziwne, że większość pocztówek z Wrocławia to przedwojenne, czarno-białe fotografie? może dlatego, że po wojnie nie zrobiliśmy tutaj niczego sensownego?